W oczekiwaniu na komunikat Zarządu każdemu kibicowi przychodzą dwa nazwiska do obsadzenia wakatu trenera koszykarzy Noteci.
Pierwsze to Aleksander Krutikow. Trener z niesamowitym warsztatem i doświadczenie , trener który zna każdy zakamarek HWS bo wiele lat prowadził team Sportino.
Trener, który dał kibicom niezapomniane emocje a koszykarzom przekazał dużo wiedzy. Niestety nie jest tajemnicą , że pan Krutikow pracuje obecnie w Astorii z młodzieżą, prowadzi drużynę U19 i jest koordynatorem ds. szkolenia młodzieży.
Drugie nazwisko przychodzące na myśl każdemu kibicowi basketu w Inowrocławiu to Łukasz Żytko. Również jego zasług dla Sportino jako zawodnika nie trzeba przypominać. Wiele razy poprowadził drużynę do zwycięstwa jako jedynka na parkiecie, a jego trójki były nie jeden raz kluczem do wygranej. Pamiętamy również, że Łukasz prowadził Noteć przez półtora sezonu. Podjął się tej roli w nie najlepszym momencie w klubie, chwała za to. W połowie drugiego sezonu w roli trenera przekazał drużynę Miloszowi Sporarowi. Przy tym nazwisku też musimy napisać „niestety” gdyż Żytko odpuścił basket. Trudno byłoby uargumentować zarządowi wybór trenera z sześcioletnim rozbratem z parkietem.
Szukamy dalej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze