Reklama

Temat oszacowania strat wojennych powraca

Liga Polskich Rodzin w Inowrocławiu wystąpiła z wnioskiem do Pana Starosty Leonarda Maciejewskiego, dotyczącym przygotowania projektu uchwały określającej tryb i zasady oszacowania strat, jakie w wyniku II wojny światowej poniósł powiat.

Jak informuje Marcin Wroński lider LPR w Inowrocławiu- "z podobnym wnioskiem wystąpiliśmy kilka miesięcy temu do Pana Prezydenta Ryszarda Brejzy. Ku naszemu zaskoczeniu Pan Prezydent – nauczyciel historii nie chce wprowadzić takiej uchwały, a powinien wiedzieć, że od początku polskiej państwowości najtrudniejsze dla nas sąsiedztwo to Niemcy. W Radiu "AS" mogliśmy usłyszeć, że Prezydent nie posiada kadr i nie ma czasu na inicjatywy biegnące myślą ponad 50 lat wstecz. Nasza inicjatywa jest zabezpieczeniem polskich interesów na przyszłość, po wejściu Polski do UE i na pewno nie biegnie wstecz. W Unii Europejskiej roszczenia obu stron znajdą się w jednej przestrzeni prawnej, ponieważ od orzeczeń sądów polskich będą przysługiwały odwołania do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Mamy głęboką nadzieję, że Pan Starosta przyjmie stanowisko zgodne z polską racją stanu. Naszą intencją jest doprowadzenie do sytuacji, aby w obliczu nasilających się roszczeń obywateli niemieckich dotyczących majątków pozostawionych na terytorium Rzeczypospolitej Polska mogła przedstawić udokumentowane roszczenia o odszkodowania, jakie rząd niemiecki winien wypłacić polskim obywatelom i samorządom za zniszczone podczas wojny mienie. W sądzie liczą się tylko dowody, nikt nam nie uwierzy w ustne zapewnienia o polskich stratach. Uchwały na ww. temat podejmowane w całej Polsce mają mieć także wymiar politycznego nacisku. Tylko takie działania mogą zniechęcić stowarzyszenie Pani Eriki Steinbach, które domaga się odszkodowań od Polski. Stowarzyszenie to jest wspierane przez niemieckie samorządy i prominentnych polityków. Zwiększenie zagrożenia dodało wydane 22 stycznia br. orzeczenie, w którym Trybunał podważył wywłaszczenie bez odszkodowania grupy obywateli byłej NRD. Rzecz dotyczy tzw. nowych osadników, tj. osób, które znalazły się po II wojnie światowej na terenie sowieckiej strefy okupacyjnej i tam - w ramach reformy rolnej - otrzymały w latach 1945-1949 działki pochodzące z rozparcelowanych wielkich majątków ziemskich. Wśród nich znajdowali się także niemieccy repatrianci ze Wschodu, określający siebie jako "wypędzeni". W latach 50. rozparcelowane wcześniej majątki poddano kolektywizacji. W 1990 r. chyląca się ku upadkowi NRD wydała ustawę o swobodnym dysponowaniu własnością, która przyznała powojennym osadnikom tytuł własności. Akt ten został jednak zakwestionowany po zjednoczeniu Niemiec, w ustawie z 1992 r., która przyznała prawo własności tylko tym spośród osadników, którzy prowadzili gospodarstwa rolne, pozostałych zaś wywłaszczyła bez odszkodowania. Wywłaszczenie dotknęło wówczas blisko 70 tys. osób. One to zaskarżyły decyzję niemieckich władz przed Trybunałem w Strasburgu. W orzeczeniu z 22 stycznia br. Trybunał uznał, że wywłaszczenie bez odszkodowania jest bezprawne, i dał niemieckiemu rządowi 6 miesięcy na rozwiązanie problemu w drodze ugody z pokrzywdzonymi. Jeśli do ugody nie dojdzie, Trybunał sam rozstrzygnie o wysokości odszkodowania dla wywłaszczonych. I to nie tylko z tytułu utraty własności, ale także za utracone pożytki. Dodatkowo może też orzec o konieczności zadośćuczynienia im za szkody moralne. Trybunał w ten sposób złamał po raz drugi zasadę, iż nie zajmuje się sprawami sprzed swego powstania. Po raz pierwszy przed około dwoma laty Trybunał złamał zasadę, podejmując decyzję w sprawie "Broniowski przeciwko Polsce", dotyczącej mienia zabużańskiego. Na oszacowywanie strat decyduje się coraz więcej samorządów w Polsce. Pod koniec stycznia jednogłośnie analogiczny wniosek LPR poparli wszyscy radni z Rady Powiatu Mogileńskiego".

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama