Po mało ciekawym spotkaniu z ostatnim zespołem w lidze koszykarze Sportino pewnie pokonali zespół z Lublina.
Sportino – Start AZS Lublin 71:54 (17:11, 22:12, 12:14, 20:17) Sportino: Kułyk 13 (3), Robak 12, Wojdyła 9 (1), Świderski 8 (1), Nowak 8, Mordzak 8, Lofton 5 (1), Wierzbicki 3, Stężewski 3 (1), Majchrzak 2 Start: Kowalski 18 (1), Rak 9 (1), P. Jagoda 9 (1), Borkowski 6, Czarkowski 5 (1), Ł. Jagoda 4, Chelis 2, Prażmo 1, Drozd 0 Dzisiejszym rywalem koszykarzy Sportino był najsłabszy zespół rozgrywek Start Lublin. Mecz nie zachwycił przybyłych kibiców i zakończył się wygraną zespołu gospodarzy 71:54. Był to typowy mecz sparingowy o którym dużo napisać nie można. Gospodarze mimo wysokiego zwycięstwa nie zachwycili grą. Do meczu przystąpili bez Żytki (ponaciągane ścięgna) oraz chorego Gabińskiego. Początek spotkania to prowadzenie gości po 3 minutach 5:0 jednak po kolejnych dwóch minutach Sportino obejmuje pierwsze prowadzenie 10:9 i nie oddaje go do końca meczu. Pierwszą kwartę gospodarze grają jedna piątką (Mordzak, Robak, Majchrzak, Świderski i Nowak). Kilka dobrych akcji Robaka oraz jego bloków dają prowadzenie po dziesięciu minutach 17:11. Druga kwarta to bezbarwna gra zespołu Sportino, który przy niezbyt wymagającym rywalu powiększa przewagę. Po 2 kwartach wynik 39:23 na korzyść zespołu Jacka Winnickiego. Trzecia kwarta to sześć punktów z rzędu dla Startu jednak gospodarze zaczynają zdobywać punkty. Ostatecznie po 30 minutach 51:37. W ostatniej kwarcie koszykarze Sportino „grają bo grają” i spotkanie kończy się wygraną gospodarzy 71:54. Wszyscy spodziewali się łatwego zwycięstwa i dobrej gry Sportino. Niestety zawiedli się. Kilka udanych akcji miał Robak, ale nie oszukując się rywal nie był wymagający. Kibice, którzy nie przyszli na mecz nie mają czego żałować, gdyż był to typowy mecz sparingowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze