Sportino po bardzo słabym spotkaniu uległo drużynie Stali w Stalowej Woli 70:86 (19:21, 14:20, 11:28, 26:14).
Sportino: Gabiński 14, Wichniarz 13, Robak 11, Szubarga 9, Żytko 6, Cywiński 6, Małecki 5, Świętoński 4, Piechucki 0, Karólczyk 0 Stal: Malcherczyk 17, Pydych 16, Partyka 15, Lisewski 11, Nikiel 10, Jarecki 9, Grzyb 6, Szewczyk 2, Jadowski 0 Pierwsza kwarta zaczęła się od mocnego uderzenia Stali po dwóch min. spotkania wynik brzmiał 6:0 dla gospodarzy. Pierwsze punkty w meczu dla inowrocławian zdobył Wichniarz. Końcówka tej odsłony to gra bardziej wyrównana, w Stalówce trafiali Machlerczyk, Lisewski. W Sportino Robak, Żytko i Gabiński na 2 sekundy przed końcem kwarty Artur Robak trafił za 3 punkty i po pierwszej kwarcie było 21:19 dla Stali. Zespół z Kujaw dobrze zaczął drugą kwartę. Po dwóch punktach Gabińskiego i Wichniarza na 8 min. przed końcem pierwszej połowy na tablicy był remis po 23. Po indywidualnej akcji Szubargi inowrocławianie wyszli na prowadzenie 25:23 i od tego momentu Stal po akcjach Pydycha i Partyki uzyskała kilku punktowe prowadzenie. Sportino miało problemy ze zdobywaniem punktów głównie przez niecelne rzuty za 3 pkt, ostatecznie po 20 minutach Stal prowadziła ze Sportino 41:33. Trzecia kwarta to koncertowa gra Stali, a katastrofalna gra graczy z Inowrocławia, ta część spotkania zakończyła się wynikiem (28:11) dla zespołu z Podkarpacia. Inowrocławianie nie mieli pomysłu na grę w ataku popełniali proste błędy w obronie zostawiając zawodników gospodarzy na czystych pozycjach, a ci trafiali głównie za trzy punkty. Na trzy min. przed końcem trzeciej odsłony po przewinieniu umyślnym Łukasza Żytki i kolejnej trójce Pydycha zrobiło się 64:41 dla Stali. Ostatnie 2 minuty to faule koszykarzy Sportino, a Stalowcy zamieniali to na punkty i powiększali przewagę. Trzecią odsłonę zakończył Machlerczyk rzutem za trzy punkty, po 3 kwartach wynik brzmiał 72:44 dla Stali. Czwarte dziesięć min. meczu to była tylko walka o wyjście z twarzą po tym spotkaniu. Piąty faul popełnił Żytko, zawodnik ten tego spotkanie nie może zaliczyć do udanych. Faulem technicznym zostaje ukary szkoleniowiec inowrocławian Miodrag Gajic za dyskusje z sędziami. Trener Stali Leszek Karczmarski wpuszcza zawodników rezerwowych, a graczom Sportino po rzutach za trzy w wykonaniu Łukasza Wichniarza i Tomasz Świętońskiego udaje się zniwelować straty do 16 oczek. Mecz kończy się wynikiem 86:70 dla Stali Stalowa Wola. Po dzisiejszym spotkaniu na wyróżnienie zasłużyli Artur Robak i Michał Gabiński. Okiem kibica, Sportino nie jest zespołem tylko zlepkiem indywidualności, a po dzisiejszej porażce sytuacja w tabeli coraz bardziej się komplikuje. Trzeba coś w drużynie zmienić. Przed nami trudne mecze z czołówką tabeli, a z taką grą będzie trudno o korzystne wyniki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze