Szkoła Podstawowa nr 4 im. Janusza Kusocińskiego w Inowrocławiu niedawno obchodziła swoje trzydzieste urodziny. Można śmiało powiedzieć,że wraz z jej początkami nastąpił rozwój turystyki.
Nauczyciele geografii (dzisiaj przyrody) organizowali rajdy krajoznawcze i to zarówno piesze,jak i rowerowe. Do dzisiaj je wspominamy z ogromnym sentymentem. Od początku również nasze działania wspierali rodzice i wiernie nam towarzyszyli,np. na rajdzie rowerowym na zakończenie szóstej klasy, w którym uczestniczyli uczniowie,rodzice i wychowawca.
Ogromny wkład w rozwój turystyki pieszej i rowerowej mieli dyrektorzy szkoły, poprzedni i obecny. Poprzedni Dyrektor,mgr Wojciech Piniewski preferował górską turystykę piszą, a obecny Dyrektor mgr Mirosław Jardanowski lubił rajdy rowerowe. To wsparcie zmotywowało również nauczycieli.
Moja przygoda z turystyką rozpoczęła się jakieś dwanaście lat temu. Zostałam wtedy nauczycielem historii i poszukiwałam ciekawych miejsc w naszej okolicy, aby dzieci obcowały z historią. Uważam, że w każdym mieście czy też wsi są takie nieznane zakątki, które warto odkrywać. Wtedy rozpoczęłam również współpracę z naszym oddziałem PTTK, która trwa do dziś i ma się całkiem dobrze. Można byłoby rzec,że dzisiaj,w dobie telefonów i komputerów rajdy piesze nie mogą się udać. A jednak...
Przy dużym wsparciu rodziców,którzy rozumieją, że taka forma wypoczynku przynosi wiele korzyści, z roku na rok liczba "piechurów" wzrasta. Warto podkreślić,że te rajdy odbywają się w soboty, przynajmniej raz w miesiącu, w czasie wolnym od pracy.
Nieprzerwany sukces turystyki pieszej w naszym regionie zawdzięczamy naszemu oddziałowi PTTK, szczególnie jego prezesowi Panu Andrzejowi Dargaczowi. Proszę sobie wyobrazić, że Prezes nie opuścił żadnego rajdu od tylu lat. Wydaje mi się, że Pan Andrzej zdaje sobie sprawę, że "chodzenie dla samego chodzenia" nie przyniosłoby oczekiwanych rezultatów. Dlatego rajdy muszą być atrakcyjne dla dzieci, aby chciały w nich uczestniczyć. I "nasze" takie są! Przykłady? Bardzo proszę: "Rajd Borowika" do Balczewa, do lasu i konkurs na najlepszego grzybiarza, " Rajd Pieczonego Ziemniaka" i konkurs na najdziwniejszy kształt ziemniaka. Na targowisku w pobliżu naszej szkoły sprzedawcy wiedzieli, że w "Czwórce" coś się dzieje, bo wszyscy szukają "dziwnych ziemniaków".Nocny Rajd Szlakiem Szwadronu Nadgoplańskiego z pochodniami. Na miejscu w zaprzyjaźnionej szkole już na nas czeka pyszna grochówka. Rajd na powitanie wiosny, a dlaczego by nie zorganizować konkursu na najładniejszą kukłę Marzanny. Mogłabym wymieniać takich przykładów mnóstwo. A to jakieś ognisko, a to gra terenowa, a to spacer z mapą na orientację. Pan Dargacz dwoi się i troi, żeby zorganizować to jak najlepiej, żeby pojawiły się puchary i nagrody. Puka do wielu drzwi i po prostu prosi.
Warto wspomnieć o rodzicach, którzy również nabrali ochoty na wspólne spacerowanie i podziwianie urokliwych miejsc w naszej okolicy.
Ostatnio nasza szkoła włączyła się w organizację rajdu z okazji Święta Niepodległości. Opracowałam trasę rajdu miejscami pamięci narodowej w naszym mieście. Pomimo niesprzyjającej aury rajd udał się fantastycznie. Zainteresowanie, z jakim uczestnicy przysłuchiwali się moim opowieściom, było dla mnie ogromnym zaskoczeniem .Dodam, że uczestniczyły w tym spacerze również młodsze dzieci.
Kiedy dowiedziałam się, że przygotowywany jest ten artykuł, zapytałem " rajdowiczów" o ich wspomnienia. Najczęściej wymieniano rajd szlakiem Powstania Wielkopolskiego z Kościelca do Inowrocławia, który miał miejsce kilka lat temu. Uczestniczyło w tym rajdzie około 200, może nawet 300 osób. Trasa przewidywała przemarsz polnymi drogami, które wcześniej zostały sprawdzone. Niestety całą noc padało .Na drodze zrobiło się straszne grzęzawisko. Nie mogliśmy wyciągnąć z błota butów, byliśmy cali brudni i przerażeni. Pamiętam, że ktoś wracał w workach na nogach, bo buty zostały na polu. Obawialiśmy się, jak zareagują dzieci, a przede wszystkim rodzice. W poniedziałek na każdym kroku słyszeliśmy: " To był najlepszy rajd", " Kiedy następny taki rajd?", " Czy moi rodzice mogą iść na kolejny rajd, bo bardzo by chcieli?".Ten rajd przyniósł nam kolejnych nowych rajdowiczów i to również tych "starszych".
Rodzice bardzo nas wspierają podczas rajdów, pomagają w czynnościach organizacyjno - porządkowych.
Ogromną radością dla nas, opiekunów jest fakt, że uczniowie, którzy z nami zaczynali wędrówki, kontynuują je w gimnazjach i szkołach średnich.
Warto jeszcze wspomnieć o książeczkach turystyki pieszej. Liczna grupa naszych uczniów zbiera punkty za każdy przebyty kilometr. W nagrodę dzieci otrzymują odznaki turystyki pieszej.
Ważnym elementem jest również pamiątkowy znaczek z każdego rajdu. Dzieci kolekcjonują je. To niewiarygodne, ale w każdym rajdzie uczestniczy około stu naszych uczniów. Pełnię funkcję koordynatora na terenie szkoły, a opiekunami od wielu lat są nauczyciele- zamiłowani piechurzy- Maria Sommertag, Iwona Sobańska, Renata Banaszak, Lucyna Sadowska- Kupracz, Iwona Szaro, Danuta Budzich, Lucyna Rucińska oraz " nasz rodzynek" Kornel Semenowicz.
Myślę, że udało mi się przekonać do takiego spędzania wolnego czasu. Zatem do zobaczenia na turystycznych szlakach!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze