Polomarket Sportino ponad dwudziestoma punktami przegrywa z Sokołem Łańcut we własnej hali.
Polomarket Sportino Inowrocław - NETO PTG Sokół Łańcut 57:80 (17:23, 15:22, 14:12, 11:23) Sportino: Han 16 (3), Cywiński 15, Zabłocki 9 (3), Jankowiak 6 (2), Ustarbowski 5, Kukiełka 2, Rychłowski 2, Strzelecki 2 Sokół: Wilczek 18, Bogdanowicz 13, Klima 12, Fortuna 10 (2), Hałas 7 (1), Pisarczyk 7, Szurlej 7 (1), Chromicz 6 (1). Wynik spotkania otworzył Cywiński, który skutecznie wykończył akcję całego zespołu. Chwilę później ten sam zawodnik zdobył kolejne dwa punkty i podwyższył wynik na 4:0 dla gospodarzy. Niestety ten sam zawodnik po upływie dwóch minut gry miał już na swoim koncie dwa faule i opuścił parkiet. Po upływie kolejnej minuty gospodarze mieli już pięć fauli. Każde kolejne przewinienie podopiecznych trenera Krutikowa skutkowało rzutami wolnymi dla gości. Gospodarze mimo sporej liczby fauli dzielnie walczyli i toczyli wyrównaną grę z liderem rozgrywek. Na trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty gospodarze prowadzili 14:13. Niestety w kolejnych akcjach koszykarze Sportino nie byli już tak skuteczni i goście wyszli na prowadzenie. Kolejne słabsze zawody rozegrał Maciej Strzelecki, który grając przez niespełna osiem minut popełnił cztery faule. Po pierwszej kwarcie lepsi goście, którzy prowadzili 23:17 Druga kwarta rozpoczęła się od udanej akcji gości. Doświadczony zespół z Łańcuta szybko zdobywał kolejne punkty i tym samym powiększał swoją przewagę. Po dwóch minutach gry w tej kwarcie Sportino przegrywało 20:29, a po sześciu 26:35. Końcówka tej kwarty fatalna dla gospodarzy, dużo strat i bezsensownych zagrań w wykonaniu Sportino sprawiły, że gospodarze po pierwszej połowie przegrywali 32:45. Początek trzeciej kwarty udany dla gospodarzy. Dwa punkty zdobył Cywiński a chwilę później z dystansu trafił Zabłocki. Jonathan Han zdobył kolejne trzy punkty po akcji 2+1 a chwilę później Zabłocki ponownie trafił z dystansu. Po czterech minutach gry tej kwarty gospodarze odrobili część strat z pierwszej połowy i przegrywali tylko 45:50. W tej kwarcie gospodarze bardzo skutecznie bronili. Gospodarze mieli dużo okazji na poprawienie wyniku jednak byli mało skuteczni. Na dwie minuty przed zakończeniem tej kwarty na tablicy widniał wynik 46:53. Niestety końcówka tej kwarty należała do gości którzy po trzech kwartach prowadzili różnicą jedenastu punktów (46:57). Czwarta kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu z dystansu gości. Gospodarze próbowali gonić wynik jednak co zbliżyli się na kilka punktów to koszykarze z Łańcuta odjeżdżali na kilkunastopunktową przewagę. Na sześć minut przed końcem spotkania było 53:65. Gospodarze próbowali celnie trafić z dystansu jednak nie potrafili tego dokonać. Goście systematycznie zdobywali punkty i ostatecznie pokonali gospodarzy 80:57.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze