Nikt raczej z kibiców nie spodziewał się dzisiaj zwycięstwa Sportino w meczu z Turowem Zgorzelec. Jednak kibice oczekiwali walki na parkiecie. Zawiedli się...
Sportino Inowrocław - PGE Turów Zgorzelec 78:93 (19:27, 19:33, 19:18, 21:15) Sportino:Scott 35 (3), Bigus 10, Anderson 8 (1), Ibrahim 7, Arabas 6, Łuszczewski 5, Żytko 3, Raczyński 2, Bogavac 0 Turów: Gray 20 (4), Wright 19, Deane 16 (1), Witka 9 (1), Wysocki 8, Wójcik 6 (1), Roszyk 2, Leończyk 2 Dzisiejszy mecz oglądało się dośc dziwnie. A to za sprawą przejmującej ciszy jaka panowała na trybunach. Klub Kibica postanowił wyrażić w ten sposób dezaprobatę w stosunku do poczynań zespołu. Czy podziała? Nadzieja w kibicach odżywała gdy na parkiecie pojawiał się Łukasz Żytko, który jest chyba traktowany jako zapowiedź lepszej gry naszej drużyny. Póki co nie wygląda to dobrze. O tym meczu najlepiej szybko zapomnieć. Najgorsze spotkanie w sezonie pomimo nie najgorszego wyniku. Gospodarze ani razu nie prowadzili w tym spotkaniu. Gra bezmyślna, mało ruchu pod koszem, brak agresywności w grze. Wśród gospodarzy jedynym zawodnikiem, który dorównywał grą i szybkością całemu zespołowi gości był Scott. Po kontuzji dobry mecz rozegrał również Łukasz Żytko. Bogavac po kontuzji jest nieprzydatnym zawodnikiem, który w niczym nie przypomina wartościowego zawodnika z meczy przedsezonowych. W drugiej kwarcie goście wygrali fragment 21:0 a wśród gospodarzy można było zaobserwować bezradność w grze. Bezsensowne klepanie piłki i brak ruchu pod koszem nie mogły sprawić, że punkty będą same pojawiały się na tablicy wyników. Dopiero wejście na parkiet Żytki odmieniło grę. Jednak przy prowadzeniu Turowa różnicą 28 punktów ciężko myśleć o wygranej. Turów obnażył wszelkie braki zespołu Sportino. Grał od samego początku bardzo agresywnie i po pierwszej połowie prowadził już wyraźnie 60:38. Przed zespołem dużo pracy i najwyższy czas zmobilizować się na najważniejsze mecze w sezonie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze