Reklama

Sportino wygrywa z Gornikiem Wałbrzych

W wyjazdowym spotkaniu Sportino w meczu za "4" punkty pokonał Górnik Wałbrzych różnicą 11 punktów.

Górnik Wałbrzych - Sportino Inowrocław 54:65 (12:13, 14:14, 17:22, 11:16) Górnik: Chanas 12 (2), Barro 10, Zabłocki 9 (3), Stefański 8, Greene 8 (2), Waczyński 5 (1), Barnes 2, Ercegović 0, Argrett 0 Sportino: Miller 21 (5), Landry 9 (1), Timermanis 9 (1), Żytko 8 (2), Gomez 5, Witos 4 (1), Świderski 3 (1), Lee 2, Crenshaw 2, Robak 2 Pomeczowe wypowiedzi za www.jkksgornik.walbrzych.pl Aleksander Krutikow (Sportino) - Po trudnych meczach z Anwilem i Asseco Prokomem cieszymy się, że nie straciliśmy wiary w swoje umiejętności. Wygraliśmy bardzo ważny mecz, na trudnym terenie. Kluczem do zwycięstwa była mniejsza ilość strat popełnionych przez mój zespół i lepsza skuteczność w rzutach z dystansu. Niepokoi natomiast, że w kolejnym spotkaniu dość słabo prezentujemy się w walce na tablicach. Choć w tym wypadku nieco tłumaczą nas problemy zdrowotne niektórych wysokich zawodników. Eddie Miller - Obie ekipy, zarówno my jak i gospodarze, przystąpiły do meczu z zamiarem zwycięstwa. Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę jak jest to ważny pojedynek. Staraliśmy się od początku grać bardzo twardo i zdecydowanie. Myślę, że to chyba my mieliśmy więcej argumentów tego dnia, żeby zwyciężyć i więcej ochoty na wygraną i dlatego odnieśliśmy zasłużony sukces. Andrzej Adamek (Victoria Górnik) - W dzisiejszym spotkaniu było dokładnie widać z jak kompletnymi drużynami przyszło nam walczyć o utrzymanie w ekstraklasie. Ilości zawodników w rotacji, których trener gości zresztą umiejętnie wykorzystywał, co tu dużo mówić, można tylko pozazdrościć. Kluczową rzeczą, która zdezorganizowała naszą grę był fakt, że przez cały pojedynek musieliśmy sobie radzić z jednym rozgrywającym. Z jedynym Darylem (Greene - przyp. aut.) będzie nam bardzo, bardzo ciężko grać. Adam Waczyński - Pierwsza połowa była jeszcze dość wyrównana, choć w pierwszej kwarcie koszykarze Sportino zdecydowanie za dużo zebrali nam piłek w ataku. W drugiej połowie spuściliśmy niestety zupełnie z tonu. W tym fragmencie gry prezentowaliśmy się tak, jakbyśmy tego meczu nie chcieli wygrać. W oczy rzuca się też ilość strat, aż 19. To stanowczo za dużo.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama