Reklama

Sportino wygrywa po dogrywce (TV)

Nareszcie jest pierwsze zwycięstwo. Polomarket Sportino we własnej hali po dogrywce pokonało AZS Szczecin 76:74.

Polomarket Sportino Inowrocław - AZS Radex Szczecin 76:74 (24:12, 17:11, 14:20, 10:22, D: 11:9) Sportino: Strzelecki 21, Kukiełka 18 (1), Witos 13 (1), Zabłocki 13 (3), Adamczewski 8 (2), Jankowiak 3 (1), Wierzbicki 0, Michałek 0, Mowlik 0 AZS: Pacocha 36 (3), Mielczarek 15, Raczyński 6, Bąk 4, Balcerek 3 (1), Zarzeczny 2, Sudowski 2, Nitsche 2, Dudek 2 Po dobrym choć przegranym spotkaniu w ubiegłym tygodniu z zespołem z Torunia koszykarze Polomarketu podejmowali AZS Radex Szczecin. Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobyli goście. Potem nastąpił okres dobrej a co najważniejsze skutecznej gry gospodarzy. Z każdą minutą powiększali oni swoją przewagę. Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 24:12. Druga kwarta nie była już tak skuteczna w wykonaniu gospodarzy. Po pięciu minutach oba zespoły zdobyły zaledwie siedem punktów. Podopieczni trenera Krutikova jednak utrzymywali bezpieczną przewagę. Po pierwszej połowie było 41:23 na korzyść gospodarzy. Początek trzeciej kwarty to trzy skuteczne akcje zespołu gości, którzy po niespełna dwóch minutach odrobili sześć punktów. W tym momencie trener Krutikow poprosił o czas. Przerwa pozytywnie wpłynęła na grę gospodarzy. Celnie akcje wykończyli Strzelecki oraz Kukiełka. Gra zrobiła się bardziej wyrównana i po pięciu minutach gospodarze utrzymywali przewagę którą wypracowali sobie po pierwszej połowie (51:33). Niestety później nastąpił kolejny przestój w grze gospodarzy. Kolejne akcje gospodarzy nie przyniosły punktów. Goście za sprawą Pacochy zaczęli odrabiać straty. W dwie minuty goście zdobyli osiem punktów. Na dwie minuty przed zakończenie trzeciej kwarty Sportino prowadziło już tylko 53:43. W ostatnich dwóch minutach punkty zdobył tylko Strzelecki i Sportino po trzech kwartach prowadziło 55:43. W ostatniej kwarcie pierwsze punkty zdobyli goście. Po dwóch minutach tej kwarty było 55:47. Kukiełka trafił jeden rzut wolny jednak w odpowiedzi Pacocha trafił dwukrotnie za dwa punkty. Przewaga gospodarzy cały czas topniała. Po dwóch celnych rzutach wolnych Adamczewskiego na niespełna 6,5 minuty do końca spotkania było 58:51. Balcerek trafił za trzy punkty i na pięć minut przed końcem było tylko 58:54. W kolejnej akcji Kukiełka trafił za dwa a w odpowiedzi Pacocha również za dwa. Na trzy minuty przed końcem było 60:56. Chwilę później Pacocha trafił z dystansu i wynik był sprawą otwartą. Na dwie minuty przed końcem był już remis 61:61. Kilka sekund później na linii rzutów wolnych stanął Zabłocki i wykorzystał dwa rzuty. Na półtorej minuty przed końcem Bąk nie trafił żadnego z dwóch rzutów wolnych jednak goście zebrali piłkę i trafili. Chwilę później gospodarze nie trafili a niezawodny w szeregach gości Pacocha celnym rzutem z półdystansu wyprowadził gości na prowadzenie. Na niespełna minutę przed końcem strzelecki nie trafił żadnego rzutu wolnego. Do końca spotkania pozostawały 24 sekundy i trener Krutikov poprosił o przerwę (63:65). W ostatniej akcji Witos celnie trafił za dwa i doprowadził do dogrywki. W dogrywce w zespole gości nie zagrał już Mielczarek, który miał na swoim koncie pięć przewinień. W dogrywce Adamczewski trafił z dystansu i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 68:65. Kilkanaście sekund później ponownie trafił za trzy punkty jednak Pacocha zrewanżował się tym samym. Na dwie minuty przed zakończeniem dogrywki było 71:68 a dodatkowo na linii rzutów wolnych stanął Strzelecki. Trafił jeden rzut wolny. Do końca spotkania zostało siedemdziesiąt pięć sekund (72:68). Piłka była w posiadaniu gości. Pacocha trafił za dwa punkty. Na minutę przed końcem Strzelecki wsadem zakończył akcję gospodarzy. Goście nie trafili z dystansu a piłkę zebrali gospodarze. Niestety gospodarze również nie trafili a na trzynaście sekund przed zakończeniem dogrywki przy rzucie za trzy punkty faulowany był Pacocha który wykorzystał wszystkie wolne (74:73). Piłkę mieli gospodarze. Na pięć sekund przed końcem faulowany był Zabłocki, który stanął na linii rzutów wolnych. Wykorzystał oba. W kolejnej akcji to gospodarze sfaulowali i Pacocha stął na linii rzutów wolnych. Trafił pierwszy z nich a drugi celowo spudłował licząc na zbiórkę swoich koszykarzy którzy celnym rzutem mogli doprowadzić do remisu. Piłkę zebrali gospodarze i odnieśli pierwsze jakże upragnione zwycięstwo w lidze (76:74).

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    - niezalogowany 2011-12-04 10:24:14

    Dawid Adamczewski w dogrywce stał się bohaterem meczu (dwie celne trójki). Dla mnie nie jest to zaskoczeniem, ponieważ ten zawodnik od najmłodszych lat zapowiadał się rewelacyjnie. Szkoda, że oprócz Dawida wystąpił tylko Hubert Wierzbicki z inowrocławskich wychowanków. Mamy sporo utalentowanej młodzieży i Sportino może okazać się trampoliną dla ich kariery. Jestem przekonany, że ten mecz zapewni zespołowi wiarę w siebie i niebawem będziemy świadkami kolejnego sukcesu naszej drużyny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama