Reklama

Sportino wygrało po słabym meczu

Mimo bardzo słabego meczu w wykonaniu Sportino dwa punkty pozostały jednak w Inowrocławiu.

Sportino - Mispol Białystok 64:59 (13:17, 10:16, 25:22, 16:4) Sportino: Żytko 18 (1), Wojdyła 13 (1), Świderski 8, Kułyk 8 (2), Majchrzak 7 (1), Gabiński 7, Robak 2, Lofton 1, Nowak 0, Pluta 0 Mispol: Krajewski 18 (1), Wilczek 11, Olszewski 8 (2), Konare 6, Kujawa 5 (1), Jankowiak 4 (1), Monach 3 (1), Zabielski 2, Kulikowski 2, Brzozowski 0, Misiewicz 0 Koszykarze Sportino odnieśli cenne zwycięstwo, które jednak nie przyszło im łatwo. Zespół z Białegostoku przyjechał do Inowrocławia w najsilniejszym składzie i stawił ciężki opór zespołowi z Inowrocławia. Początek spotkania rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy 4:0 jednak chwilę później zrobiło się 4:5. W pierwszej piątce na parkiecie po długiej absencji pojawił się Artur Robak, który miał wspomóc kolegów w walce na tablicach. Po pierwszych 10 słabych minutach w wykonaniu gospodarzy było 13:17 na korzyść gości. Druga kwarta tragiczna w wykonaniu koszykarzy Sportino: straty, nie wykorzystywanie czystych sytuacji sam na sam z koszem. Ta kwarta kończy się wynikiem 10:16 i po pierwszej połowie zespół gości prowadzi 33:23. Nic nie zapowiadało zwycięstwa gospodarzy. Trzecia kwarta to zdecydowanie lepsza gra koszykarzy z Inowrocławia, choć po nie sportowym zachowaniu Kułyka 4 rzuty wolne miał Krajewski jednak wykorzystał tylko jeden. Ostatecznie kwarta wygrana przez Sportino 25:22. W ostatniej odsłonie koszykarze gospodarzy powoli odrabiają straty. W przeciągu dwóch minut gracz gości Krajewski popełnia trzy przewinienia i schodzi na ławkę na 7 minut przed końcem mając 4 faule. W 34 minucie meczu jest 53:57 i także Kułyk popełnia 5 faul i opuszcza parkiet. Od tego momentu Sportino zdobywa 7 punktów nie tracąc żadnego i wychodzi na prowadzenie 60:57. Na niespełna 2 minuty przed końcem spotkania zawodnik gości Misiewicz popełnia 5 faul i schodzi z boiska. Na 30 sekund przed końcem spotkania Żytko zdobywa 2 punkty i jest 62:59. Goście nie trafiają swojej akcji, piłkę przejmuje Lofton i w szaleńczej akcji na kosz gości nie trafia. Na 5,7 sekundy do końca Wojdyła fauluje Konare, który nie trafia 2 rzutów osobistych. W odpowiedzi faulowany Wojdyła trafia 2 rzuty ustalając wynik na 64:59. Zespół odniósł cenne zwycięstwo nad coraz lepiej spisującym się zespołem gości. Martwi jednak spora ilość strat i brak zdobywanych punktów z czystych pozycji. Do gry nic nie wniósł Pluta. Sportino wygrało wreszcie walkę na tablicach. Dobra i lepsza gra w drugiej połowie sprawiły, że kibice nie wyszli z hali w minorowych nastrojach, jednak nie ukrywając, aby grać zdecydowanie lepiej i walczyć o ekstraklasę potrzebne są wzmocnienia. Powoli zaczyna przerażać coraz większa niemoc zawodników Sportino w zdobywaniu punktów jak i procent trafianych rzutów za 2 i 3 punkty. W dzisiejszym meczu właściwie na pochwałę zasługuje Żytko, który ciągnął cały mecz oraz Wojdyła. Gdzie są ci zawodnicy, którzy mieli stanowić o sile zespołu: Pluta, Nowak, Majchrzak? Jeśli zespół będzie nadal grał na takim poziomie najbliższe dwa spotkania (Politechnika, Sokół) mogą zakończyć totalnymi klęskami podopiecznych Jacka Winnickiego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama