Polomarket Sportino po dobrym spotkaniu pokonało Polonię Przemyśl 81:73. Czwarty mecz już jutro o godz. 19.00
Polomarket Sportino Inowrocław - MKS Polonia Przemyśl 81:73 (19:14, 23:18, 20:15, 19:26) Sportino: Han 19 (2), Kukiełka 15, Cywiński 11, Strzelecki 11, Adamczewski 11 (3), Jankowiak 7, Wierzbicki 3 (1), Rychłowski 2, Kozłowski 2 Polonia: Mikołajko 13 (1), Przewrocki 11 (1), Płocica 9, Miszczuk 9 (2), Pydych 6 (1), Machowski 6 (2), Mazur 5 (1), Musijowski 4, Bąk 4, Sołtysiak 3, Zajac 2, Bal 1 Początkowy okres gry bardzo nerwowy w wykonaniu obu drużyn. Skuteczniejsi byli jednak gospodarze którzy po czterech minutach 4:1. W kolejnych akcjach ciężar gry wziął na siebie Han, który zdobył pięć punktów i skutecznie też asystował. Na dwie minuty przed zakończeniem tej kwarty gospodarze prowadzili 13:8. Walka była bardzo zacięta. Równo z syreną oznajmiającą koniec pierwszej kwarty Kozłowski trafił z półdystansu i po dziesięciu minutach gospodarze prowadzili 19:14. Drugą kwartę rozpoczął celnym rzutem z dystansu Han. W kolejnej akcji świetnie asystował do Strzeleckiego, który skutecznie zakończył akcję. Po dwóch minutach było 24:14. Gospodarze pomimo braku Zabłockiego, który w tym spotkaniu pauzował dobrze radzili sobie na parkiecie. Po sześciu minutach gry było już 36:21. Gospodarze cały czas utrzymywali przewagę w granicach dziesięciu punktów. Na przerwę w lepszych nastrojach do szatni schodzili podopieczni trenera Matuszaka prowadząc 42:32. Trzecia kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu wolnego Cywińskiego. W kolejnej akcji Jankowiak dołożył dwa punkty. Po dwóch minutach tej kwarty było 45:32. Gospodarze twardo bronili a co ważne skutecznie. Sami skutecznie kończyli swoje akcje i po czterech minutach gry w tej kwarcie prowadzili 49:34 a po sześciu 56:38. Na trzy i pół minuty przed końcem kwarty gospodarze stracili Cywińskiego, który popełnił piąty faul i musiał opuścić parkiet. To samo spotkało Wierzbickiego na pół minuty przed końcem kwarty. Po trzech kwartach 62:47 na korzyść gospodarzy. Ostatnią kwartę rozpoczął celnym rzutem z półdystansu Han a chwilę później dwa punkty dorzucił Kozłowski. W kolejnych minutach gospodarze opadli z sił a goście zmniejszali przewagę. Po sześciu minutach było już tylko 69:61. Przy tym wynik trener gospodarzy poprosił o czas. Po przerwie Adamczewski trafił z dystansu a chwilę później celnie zakończył akcje całego zespołu. Na dwie minuty przed końcem było 74: 61 i wszystko wskazywało na to, że jutro odbędzie się czwarte spotkanie. Tak też się stało bowiem w tym spotkaniu górą byli inowrocławianie wygrywając 81:73.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze