W meczu nr 4 Polomarket Sportino nie sprostał Poloni Przemyśl przegrywając spotkanie 69:80. Przed nami pytanie co dalej z koszykówką w Inowrocławiu.
Polomarket Sportino Inowrocław - Polonia Przemyśl 69:80 (28:24, 14:18, 16:13, 11:25) Sportino: Cywiński 16, Han 15, Kukiełka 10, Strzelecki 10, Adamczewski 8, Zabłocki 8, Rychłowski 2 Polonia: Bal 21, Musijowski 16, Mikołajko 16, Przewrocki 9, Miszczuk 8, Pydych 6, Bąk 2, Machowski 2. Pierwsze punkty w czwartym spotkaniu zdobyli gospodarze za sprawą Strzeleckiego. Chwilę później ten sam zawodnik dołożył kolejne cztery punkty i po dwóch minutach było 6:0. Inowrocławianie znakomicie rozpoczęli spotkanie. Skutecznie asystował Han, dzięki czemu po kolejnych dwóch minutach było 15:6. Goście straty nadrabiali celnymi rzutami z dystansu. Cały czas to jednak podopieczni trenera Matuszaka byli na prowadzeniu. Na dwie minuty przed zakończeniem tej kwarty prowadzili 23:17. Kilka sekund później Kukiełka faulował po raz trzeci. Ostatecznie po pierwszej kwarcie 28:24 na korzyść gospodarzy. W drugiej kwarcie żadna z drużyn nie potrafiła celnie rzucić do kosza. Pierwsi zrobili to goście po upływie dwóch minut. Po kolejnych trzydziestu sekundach goście po raz pierwszy objęli prowadzenie (28:29). Po czterech minutach było 30:34. Sygnał do odrabiania strat dał Adamczewski, który celnie trafił z dystansu. Jednak zdobywanie punktów przychodziło gospodarzom z trudem. Goście cały czas prowadzili. Na 2,5 minuty przed zakończeniem pierwszej połowy gospodarze przegrywali 35:40. Przy tym wyniki trener Polomarketu poprosił o przerwę. Przerwa podziałała mobilizująco na gospodarzy, którzy zaczęli celnie trafiać. Odrobili stratę do Polonii i na przerwę zawodnicy obu drużyn schodzili przy wyniki remisowym 42:42. Trzecia kwarta rozpoczęła się od celnej akcji Cywińskiego. W odpowiedzi Miszczuk trafił z dystansu. W odpowiedzi Kukiełka trafił za dwa, Cywiński również, trójkę dołożył Zabłocki i po 2,5 minutach gry w tej kwarcie gospodarze prowadzili 51:45. Niestety kilka sekund później sędziowie odgwizdali Kukiełce czwarte przewinienie. Po pięciu minutach gry 55:47 dla gospodarzy. Gospodarze grali bardzo agresywnie w obronie a co najważniejsza bronili skutecznie. Na dwie minuty przed końcem kwarty przy wyniku 58:49 Strzelecki doznał kontuzji, opuścił parkiet i w tym spotkaniu już nie zagrał. Wśród gości na boisku pojawił się Pydych, który skutecznie trafił dwa razy z dystansu tym samym zmniejszać przewagę gospodarzy do trzech punktów (58:55). Takim też wynikiem zakończyła się trzecia kwarta. Ostatnią kwartę skutecznie rozpoczęli goście, którzy pod rząd zdobyli cztery punkty. Gospodarzy na ponowne prowadzenie wyprowadził Han (60:59). W kolejnych minutach tylko goście zdobyli dwa punkty i to oni prowadzili (60:61). Gospodarze grali bardzo nerwowo, nie trafiali z czystych pozycji. Na cztery minuty przed końcem było 60:64. Kosz rywali odczarował Kukiełka, który zdobył dwa punkty. Wśród gości dwa punkty zdobył Mikołajko i na dwie minuty przed zakończeniem meczu gospodarze przegrywali 62:66. Musijowski dorzucił dwa punkty z rzutów wolnych. Goście cały czas utrzymywali przewagę. Gospodarze całkowicie się pogubili w ostatniej kwarcie. Nie potrafili skutecznie zakończyć swoich akcji potem faulowali a goście skutecznie wykonywali rzuty wolne. Ostatecznie przegrali to spotkanie 69:80.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Przed nami pytanie co dalej z koszykówką w Inowrocławiu" Panie prezydencie - chciało by się powiedzieć "A NIE MÓWIŁEM?" Co dalej z koszykówką w Inowrocławiu ? Odpowiedź jest tylko jedna. Posłuchać kibiców. Czy nie było żenującym, iż na meczach Noteci w sezonie notowano frekfencję porównywalną do meczy I ligowego klubu? Zapraszamy na "salkę" przy Rakowicza , zobaczy Pan pasję i fanatyzm ludzi którzy tworza nową historię w miejscu gdzie latają klapki parkietu a na ścianach między spadającą farbą panoszy się grzyb........ Postawił Pan na promocję miasta - NIE UDAŁO SIĘ , choć gospodarzem jest Pan dobrym. Czas się otrząsnąć z tego marazmu i podjąć odpowiednie kroki by znowu na naszej pięknej hali zasiadły tysiące kibiców. Nierealne? :) Daj mi Pan szansę a zapełnię tą halę w jeden sezon - ja zwykły Franuś
"Przed nami pytanie co dalej z koszykówką w Inowrocławiu" Panie prezydencie - chciało by się powiedzieć "A NIE MÓWIŁEM?" Co dalej z koszykówką w Inowrocławiu ? Odpowiedź jest tylko jedna. Posłuchać kibiców. Czy nie było żenującym, iż na meczach Noteci w sezonie notowano frekfencję porównywalną do meczy I ligowego klubu? Zapraszamy na "salkę" przy Rakowicza , zobaczy Pan pasję i fanatyzm ludzi którzy tworza nową historię w miejscu gdzie latają klapki parkietu a na ścianach między spadającą farbą panoszy się grzyb........ Postawił Pan na promocję miasta - NIE UDAŁO SIĘ , choć gospodarzem jest Pan dobrym. Czas się otrząsnąć z tego marazmu i podjąć odpowiednie kroki by znowu na naszej pięknej hali zasiadły tysiące kibiców. Nierealne? :) Daj mi Pan szansę a zapełnię tą halę w jeden sezon - ja zwykły Franuś