Reklama

Sportino - Sokół 1:1

Po istnym horrorze w inowrocławskiej hali Sportino pokonało Sokoła Łańcut 74::67. Decydujący mecz w sobotę w Łańcucie.

Sportino Inowrocław – Sokół Łańcut 74:67 (18:22, 21:22, 20:6, 15:17) 1:1 Sportino: Jakóbczyk 14 (1), Strzelecki 11, Żurawski 10, Żytko 10 (2), Lichodzijewski 9 (2), Sulowski 8 (2), Kus 7 (1), Wierzbicki 3 (1), Mowlik 2 Sokół: Glapiński 15 (1), Fortuna 12 (2), Pisarczyk 11 (1), Klima 10, Szurlej 9, Ucinek 4, Wilczek 4, Dubiel 2, Chromicz 0 Przed dzisiejszym spotkaniem koszykarze Sportino mieli przysłowiowy nóż na gardle. Aby myśleć o awansie do ekstraklasy dzisiejsze spotkanie musieli wygrać. Pierwsze punkty w meczu zdobyli goście. Sportino rozpoczęło mecz bardzo nerwowo. Po dwóch minutach inowrocławianie przegrywali 0:5. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył Żurawski a chwilę później Żytko trafił z dystansu i na tablicy widniał remis 5:5. Celną trójka popisał się także Lichodzijewski i wyprowadził Sportino na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu (8:5). Niestety kolejne akcje gospodarzy były nieskuteczne z kolei goście systematycznie zdobywali punkty i ponownie prowadzili. Po sześciu minutach gry było 9:12. Ostatnie cztery minuty tej kwarty to popis sędziów, którzy odgwizdywali faule zawodników Sportino a goście punktowali z rzutów wolnych. Po pierwszej kwarcie Sportino gorsze od Sokoła o cztery punkty (18:22). Od skutecznej akcji rozpoczęli gospodarze drugą kwartę. Dwa punkty zdobył Strzelecki a w kolejnej akcji kolejne dwa dołożył Kus i był remis 22:22. w kolejnych akcjach trwała walka kosz za kosz. Cały czas jednak lepsi byli zawodnicy Sokoła. Po czterech minutach Sportino przegrywało 26:31, a po sześciu 30:35. Gospodarze próbowali gonić wynik. Udało się doprowadzić do remisu na minutę przed końcem pierwszej połowy po celnym rzucie z dystansu Lichodzijewskiego. Jednak ostatnie akcje należały do gości i to oni po pierwszych dwudziestu minutach prowadzili 44:39. Pierwsze punkty w trzeciej kwarcie zdobyli gospodarze za sprawą celnej trójki Żytki. Niestety chwilę później Żytko popełnił czwarty faul i usiadł na ławce. W kolejnej akcji Sulowski trafił z dystansu i Sportino objęło prowadzenie. Po dwóch minutach tej kwarty było 45:44. Dla Sulowskiego były to pierwsze punkty w tym spotkaniu. Kolejną trójkę rzucił dla gospodarzy Wierzbicki i przewaga gospodarzy wzrosła do sześciu punktów. Trwał koncert gry Sportino. Przez pierwsze pięć minut zdobyli 15 punktów nie tracąc żadnego. Goście pierwsze punkty zdobyli w tej kwarcie dopiero po upływie ponad 6,5 minut gry. Na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty było 56:46. Sportino tę kwartę wygrało 20:6 i po trzydziestu minutach prowadziło 59:50. Ostatnią kwartę gospodarze rozpoczęli od celnych dwóch punktów Strzeleckiego. Na siedem minut przed końcem spotkania przy wyniku 61:50 Łukasz Żytko popełnił piąty faul. Goście twardo bronili. Na cztery minuty przed końcem było tylko 62:57 dla inowrocławian. Chwilę później Jakóbczyk powiększył przewagę celnie rzucając z dystansu. Goście odpowiedzieli również skuteczną trójką, stratę popełnił Strzelecki a goście zdobyli kolejne punkty i na dwie minuty przed końcem tego spotkania było 67:64. Jakóbczyk nie trafił z dystansu,goście rzucali dwa razy i również nie trafili na dodatek faulowali przy zbiórce w ataku i Lichodzijewski wykonywał dwa rzuty wolne. Trafił jeden. Goście po faulu Sulowskiego również wykonywali wolne i trafili dwa. Na minutę przed końcem było 68:66. Sulowski trafił za trzy, Jakóbczyk z rzutów wolnych dołożył jeden punkt i przy zbiórce był faulowany. Ponownie stanął na linii rzutów wolnych i trafiając tym razem dwa rzuty przypieczętował zwycięstwo gospodarzy. Decydujące spotkanie w sobotę w Łańcucie. Na początku drugiej połowy kontuzji doznał Żurawski, który nie pojawił już się na parkiecie do końca spotkania.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama