Po bardzo dramatycznej końcówce spotkania Sportino jednym punktem pokonało zespół Stali Stalowa Wola w I lidze koszykówki.
Sportino – Stal Stalowa Wola 65:64 (16:17, 15:15, 18:15, 16:17) Sportino: Żytko 16 (1), Wojdyła 12, Gabiński 9 (3), Nowak 7, Lofton 7, Kułyk 6 (2), Robak 6, Majchrzak 2 Stal: Pydych 16, Szczepaniak 12 (2), Prawica 11 (2), Jarecki 10, (1), Partyka 7, Nikiel 6, Grzyb 2 Pierwsza kwarta wyrównana, wynik oscylował wokół remisu. Jednak w drugiej części tej kwarty koszykarze Sportino mieli chwilowy zastój w zdobywaniu punktów i po 8 minutach przegrywali 17:10. Ostatnie dwie minuty tej kwarty podopieczni Jacka Winnickiego wygrywają 6:0 i po 10 minutach przegrywają 16:17. Dobrze zaprezentował się Kułyk, który bardzo dobrze pilnował lidera zespołu Stali – Pydycha. Zdobył on tylko 3 punkty w tej kwarcie. Druga kwarta też wyrównana, po niespełna dwóch minutach gry Żytko po celnym rzucie za trzy punkty wyprowadza zespół gospodarzy na prowadzenie 21:19. Trwa walka kosz za kosz i po II kwartach 31:32 na korzyść Stali. Początek trzeciej odsłony tego spotkania to słaba gra Sportino, którzy po 25 minutach meczu przegrywają 35:40. W połowie tej kwarty następuje przebudzenie zespołu gospodarzy. Kułyk zdobywa 3 punkty, Żytko dwa, Nowak trafia jeden rzut wolny i Sportino obejmuje prowadzenie 41:40. Przewinienie techniczne otrzymuje trener zespołu gospodarzy, Pydych trafia dwa wolne i prowadzenie wraca do Stali. Odpowiedź Sportino natychmiastowa. Celnie rzuca Kułyk za trzy i ponownie prowadzi Sportino 44:42. Trwa wymiana punkt za punkt i ostatecznie po trzech kwartach gospodarze prowadzą 49:47. Ostatnia kwarta to prawdziwy dreszczowiec. W 32. minucie remis 52:52. W 35. minucie Sportino przegrywa 56:59, a na niespełna trzy minuty przed końcem przegrywa już 57:64. Od tego momentu punkty zdobywają już tylko koszykarze gospodarzy. Najpierw za trzy trafia Gabiński, później za dwa Wojdyła. Piąty faul popełnia podstawowy gracz gości Nikiel. Kolejne dwa punkty dorzuca Wojdyła i jest faulowany przez Prawicę, który także opuszcza parkiet. Niestety nie trafia wolnego, a na tablicy remis 64:64. Goście ponownie nie trafiają, a Sportino atakuje kosz rywali. Faulowany jest Żytko, który trafia jeden rzut wolny i na 10 sekund przed końcem gospodarze prowadzą 65:64. Sportino ma na swoim koncie tylko dwa faule. Goście mają piłkę lecz koszykarze gospodarzy faulują dwukrotnie graczy Stali. Do końca spotkania zostały niespełna 3,5 sekundy jednak goście nie trafiają i cenne zwycięstwo odnosi zespół Jacka Winnickiego. Zawodnicy Sportino pokazali w końcówce charakter mimo tego, iż przegrywali różnicą siedmiu punktów. Mało kto wierzył w zwycięstwo gospodarzy. Jednak dobra gra pozwoliła na wygranie tego trudnego spotkania. W zespole Sportino nie wystąpili Mordzak oraz Świderski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze