W poniedziałkowy wieczór koszykarze Sportino we własnej hali odnieśli trzecie zwycięstwo w tym sezonie pokonując ŁKS Sphinx Łodź różnicą 7 punktów.
Sportino Inowrocław - ŁKS Sphinx Łódź 60:53 (20:14, 14:11, 16:7, 10:21) Sportino: Rosnowski 20 (4), Lichodziejewski 9, Żytko 8 (1), Sulowski 7 (1), Piotrkiewicz 5 (1), Żurawski 4, Kus (1)3, Mowlik 2, Strzelecki 2, Wierzbicki 0 ŁKS: Trepka 12 (1), Morawiec 7 (2), Salamonik 7 (1), Sulima 7, Szczepaniak 6 (1), Krajewski 5, Dłuski 4, Bartoszewicz 3, Kalinowski 2, Kenig 0 Podopieczni Aleksandra Krutikowa odnieśli dzisiaj trzecie zwycięstwo z rzędu. Z meczu na mecz ich gra wygląda coraz lepiej. W kadrze gospodarzy zadebiutował w poniedziałkowy wieczór Aleksander Lichodziejewski - Polak mieszkający i grający dotychczas w Belgii. W swoim pierwszym meczu zdobył 9 punktów oraz zebrał 7 piłek. Biorąc pod uwagę, że ostatni mecz rozegrał około 5 miesięcy temu zdobycz napawa optymizmem. Jak sam mówił po meczu – z każdym dniem powinno być lepiej. Wracając do meczu Sportino, od pierwszej do ostatniej minuty prowadziło. Do 38 minuty różnica wynosiła około 10 oczek. Dwie ostatnie minuty to zryw gości, którzy niebezpiecznie zbliżyli się na 6 punktów. Niestety na nieszczęście gości dwa faule Salamonika na Łukaszu Żytce ( w tym jeden dość brutalny) pokrzyżowały ich plany.Posłuchaj pomeczowej konferencji prasowej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze