Reklama

Sportino nadal wygrywa we własnej hali (MP3)

Mecz na szczycie I ligi koszykówki dla Sportino Inowrocław. Zawodnicy Rosy Radom musieli uznać wyższość graczy Aleksandra Krutikowa.

Sportino Inowrocław - Rosa Radom 82:79 Sportino: Rosnowski 20 (3), Żytko 15 (1), Lichodzijewski 12 (2), Sulowski 11 (3), Strzelecki 6, Żurawski 6, Piotrkiewicz 5 (1), Kus 5, Mowlik 2, Grod 0 Rosa: Donigiewicz 16 (2), Wiekiera 13 (2), Zalewski 10 (2), Cetnar 8 (1), Podkowiński 8, Wróbel 6 (1), Kardaś 5, Nikiel 4, Przybylski 4, Maj 3, Sosnowik 2
Posłuchaj konferencji prasowej W porównaniu do poprzedniego meczu gdzie zawodnicy Sportino mieli zerową skuteczność rzutów z dystansu dzisiejszy mecz rozpoczął się celnymi „trókami”. Pierwsze punkty w meczu zdobyli gospodarze po celnym rzucie z dystansu Lichodzijewskiego. Kwarta wyrównana z niewielką przewagą gospodarzy jednak po dziesięciu minutach na tablicy widniał wynik 21:21. Druga kwarta to skuteczna gra gospodarzy, którzy z minuty na minutę powiększali swoją przewagę. Po czterech minutach było 27:24, po sześciu 32:28, po ośmiu 39:30. Przez pierwsze dwie kwarty podopieczni trenera Krutikowa mieli stuprocentową skuteczność rzutów wolnych. Trafili wszystkie dziesięć prób. Po dwóch kwartach na tablicy było 44:35. Trzecia kwarta to kontynuacja poprzedniej gdzie Sportino powiększało swoją przewagę. Po dwóch minutach tej kwarty było 48:38, po czterech 55:41. Minutę później czwarty faul popełnił Lichodzijewski i za nieprzyznanie się do faulu otrzymał przewinienie techniczne co oznaczało piąty faul i koniec gry w dzisiejszym spotkaniu. Mimo braku podstawowego zawodnika gospodarze nadal powiększali swoją przewagę, która po trzech kwartach osiągnęła dwadzieścia jeden punktów (71:50). Przy tak wysokim prowadzeniu nic nie zapowiadało dramatycznej końcówki. A jednak tak się stało. Waleczni zawodnicy z Radomia dogonili wynik i mecz stał się nerwowy. Na niespełna dwie minuty było 77:73, Sportino popełniło stratę a goście nie trafili z akcji. Na minutę przed końcem dwa rzuty wolne wykorzystał Żytko. W odpowiedzi goście trafili akcję dwa plus jeden i na 40 sekund przed końcem było tylko 79:76 dla gospodarzy. Po ładnej akcji inowrocławian Żurawski zdobył dwa punkty i na pół minuty przed końcem Sportino prowadziło 81:76. Goście w kolejnej akcji nie zdobyli punktów a w odpowiedzi jeden punkt z rzutu wolnego zdobył Rosnowski. Na 10 sekund przed końcem było 82:76 a wynik celnym rzutem z dystansu ustalił Wiekiera. Ostatecznie Sportino pokonało Rosa Sport Radom 82:79. Mecz prze trzy kwarty zapowiadał pogrom gości, jednak ostatnia kwarta pozostawia wiele do życzenia. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca przy tak wyraźnym prowadzeniu. Jednak zwycięzców się nie osądza.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama