Sportino Inowrocław po beznadziejnych pierwszych dwóch kwartach miało okazję w końcówce spotkania na odniesienie zwycięstwa. Niestety 4 pod rząd spudłowane rzuty wolne i straty w końcówce spotkania spowodowały pierwszą porażkę ekipy Mariusza Karola w sezonie 2009/2010.
Sportino Inowrocław - Polpharma Starogard Gdański 65:77 (15:28, 18:17, 16:15, 16:17) Sportino: Scott 18, Anderson 13, Ibrahim 10, Arabas 10, Bigus 9, Łuszczewski 3, Raczyński 2 Polpharma: Weeden 20, Okafor 19, Kulig 9, Majewski 9, Angley 8, Dąbrowski 5, Ochońko 4, Trivinović 2, Jarecki 0, Mirković 0 , Michałek 0 Od samego początku przewagę zdobyli goście, którzy celnie trafiali z dystansu. Zawodnicy Sportino rozpoczęli spotkanie bardzo nerwowo oraz mocno stremowani. Pierwsze punkty w spotkaniu zdobyli goście za sprawą Angleya. Dla gospodarzy pierwsze punkty w tym sezonie zdobył Sani Ibrahim. Goście z każdą minutą spotkania powiększali przewagę. Po dwóch minutach Polpharma prowadziła 7:2, po czterech 15:4. Gospodarzom ciężko szło zdobywanie punktów choć okazji nie brakowało. Po 10 minutach Polpharma prowadziła 28:15. W drugiej kwarcie goście utrzymywali przewagę wypracowaną w pierwszej kwarcie. Gospodarze nie potrafili konstruować skutecznych akcji. Po dwóch kwartach Sportino przegrywało 33:45. Trzecia kwarta to powolna pogoń gospodarzy jednak nie skuteczna. Po trzech kwartach 49:60. Ostatnie dziesięć minut spotkania to skuteczna pogoń Sportino. Gospodarze systematycznie zdobywają punkty i odrabiają straty. Na 4 minuty przed końcem jest tylko 63:65 dla Polpharmy. Goście nie zdobywają punktów a na linii rzutów wolnych staje Scott jednak nie trafia żadnego rzutu. Kolejna akcja gości nie kończy się zdobyciem punktów a na linii wolnych staje tym razem Sani Ibrahim. Niestety on też nie trafia żadnego. Zamiast dwupunktowego prowadzenia Sportino cały czas goście prowadzą 65:63 i zdobywają kolejne punkty. Ostatecznie mecz, który móglby być wygrany kończy się porażką 65:77.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze