Nie udał się wyjazd do dalekiego Łańcuta koszykarzom Sportino. Ulegli tamtejszemu Sokołowi różnicą pięciu oczek.
PTG Sokół Łańcut - Sportino Inowrocław 69:64 (20:18, 14:11, 19:12, 16:23) Sokół Łańcut: Fortuna 16 (1), Pisarczyk 13 (3), Dubiel 13, Klima 11, Glapiński 7 (1), Chromicz 5 (1), Szurlej 2, Ucinek 2, Balawender 0 Sportino Inowrocław: Rosnowski 18 (2), Żurawski 16, Sulowski 14 (2), Żytko 9 (1), Piotrkiewicz 4, Strzelecki 3 (1), Wierzbicki 0, Mowlik 0 Najlepszym koszykarzem w ekipie Aleksandra Krutikowa okazał się Wiaczesław Rosnowski, który z zespołem trenuje zaledwie kilka dni. Zdobył 18 pkt., 6 zb., 2 asysty i 2 przechwyty. Pierwsze dwie kwarty spotkania były wyrównane. Do głosu gospodarze doszli na przełomie trzeciej i czwartej kwarty, kiedy to gospodarze wygrali ten fragment gry 4:16. Sportino przegrywało już 58:41. Wtedy to czas wziął Aleksander Krutikow. Inowrocławianie zaczęli odrabiać straty. Za trzy punkty trafił Żytko oraz Sulowski . Na minutę i siedemnaście sekund przed końcem meczu rzuty wolne wykorzystał Sulowski i Sportino przegrywało już tylko 65:60. Wtedy ważną zbiórkę w ataku dla Sokoła zanotował Chromicz. Chwilę później faulowany Glapiński wykorzystał wolne i porażka Sportino stała się faktem. W najbliższą sobotę Sportino na własnym parkiecie zainauguruje sezon meczem z KS Spójnia Stargard Szczeciński.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze