Po zdecysdowanie najlepszym meczu w sezonie koszykarze Sportino zdeklasowali ekipę Sokoła Łańcut. Choć pierwsze minuty wskazywały na zupełnie inny przebieg sobotniego spotkania.
Sportino - Sokół Łańcut 86:59 (26:16, 22:10, 16:17, 22:16) Sportino: Wojdyła 23 (1), Majchrzak 13 (4), Żytko 12 (2), Kułyk 10 (2), Lofton 8, Gabiński 7, Nowak 7 (1), Świderski 4, Robak 2 Sokół: Salamonik 15 (1), Ożóg 10, Pacocha 9 (1), Koszuta 9 (1), Krupa 8 (2), Podolec 3, Szurlej 3 (1), Chromicz 2, Mroczek-Truskowski 0, Dudzik 0 Początek spotkania to lekka przewaga zespołu gości, którzy objęli prowadzenie 6:1, a kilka chwil później 11:5. Od tego momentu dobra obrona i zespołowa gra w ataku doprowadziły do remisu 14:14 w 6 minucie spotkania Minutę później gospodarze wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu 15:14. Na 1,5 minuty przed końcem pierwszej kwarty przewinienie techniczne otrzymał trener zespołu gości po czym dwa celne punkty z rzutów wolnych zdobył Żytko i gospodarze objęli 5 punktowe prowadzenie, które systematycznie powiększali w tej kwarcie. Pod koniec pierwszej odsłony przepiękną asystą popisał się Żytko, a dwa punkty zdobył Wojdyła. Ostatecznie kwarta kończy się wynikiem 26:16. Druga kwarta rozpoczyna się od „czapy” Majchrzaka na zawodniku gości jednak w odstępie 30 sekund Robak, który pojawił się na parkiecie od początku tej kwarty popełnia 2 faule. Następuje chwilowy przestój w grze Sportino. Sygnał do zdobywania punktów dał Majchrzak rzucając za trzy punkty, a chwilę po nim takim samym wyczynem popisał się Nowak. W tym momencie na tablicy było 37:24. Kolejne trójki zdobywają kolejno Majchrzak (2 razy) i Wojdyła. Rozbity zespół gości nie potrafił przeprowadzić skutecznej akcji i po pierwszej połowie wynik brzmiał 48:26 dla gospodarzy. Trzecia kwarta słabsza w wykonaniu Sportino jednak przewaga nad zespołem gospodarzy utrzymywała się w granicach 20 punktów. W tej kwarcie warto odnotować, iż zespół Sokoła popełnił tylko dwa faule. Po trzech kwarta 64:43 dla koszykarzy z Inowrocławia. W ostatniej kwarcie goście zaskoczyli koszykarzy Sportino agresywną obroną na całym boisku. Efektem tego było brak pomysłu na zdobywanie punktów. Na 6 minut przed końcem spotkania 5 faul popełnił zawodnik gości (Krupa), który musiał opuścić boisko. Gracze gospodarzy poprawili grę, zaczęli ponownie grać zespołowo i ostatecznie wygrali 86:59. W zespole Sportino nie pojawił się nowy nabytek Grzegorz Mordzak. Zespół odniósł kolejne cenne zwycięstwo. Wynik po pierwszej kwarcie ustawił spotkanie. Warto odnotować dobrą skuteczność w rzutach za trzy punkty. Po raz kolejny gospodarze wygrali zdecydowanie walkę na tablicach. W zespole gospodarzy widać znaczną poprawę. Dobra obrona, skuteczna gra zespołowa dobrze rokują na kolejne spotkania. Warto także wspomnieć o publiczności, która podczas dzisiejszego spotkania stworzyła wspaniałą atmosferę. Liczymy, że no kolejnym spotkaniu będzie Was jeszcze więcej i będzie jeszcze głośniej!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze