Po bardzo zaciętej czwartej kwarcie w pierwszym meczu rozegranym w Łańcucie Sokół prowadzi ze Sportino 1:0. Mecz nr 2 już jutro także o 17.30.
Sokół - Sportino 74:66 (19:14, 25:27, 9:13, 21:12) Sokół: Pacocha18 (3), Chromicz 17 (2), Krupa 14 (2), Koszuta 9, Mroczek 8, Ożóg 4, Klima 4, Dudzik 0 Sportino: Majchrzak 21 (5), Wojdyła 17, Żytko 9 (1), Gabiński 6, Lofton 5 (1), Kułyk 4, Robak 2, Mordzak 2, Świderski 0, Nowak 0 Po dwóch kwartach Sokół porowadził ze Sportino 44:41. Wdrugiej kwarcie Sokół prowadził już różnicą 15 oczek jednak ostanie 5 minut gry to dobra obrona i większa skuteczność w ataku pozwoliła na odrobienie strat. Po 5 minutach trzeciej kwarty po trójce Majchrzaka na tablicy pojawił się remis 48:48. Od tego momentu trwała ciagła wymiana kosz za kosz. Gdy się juz wydawało, że Sportino złapało swój rytm gry ponownie do głosu doszli gospodarze, którzy odskoczyli na kilka punktów i do końca meczu kontrolowali wynik. Szkoda tylko, że widowisko popsuł jeden z sędziów nie reagując na faule rywali popołenianie na naszych zawodnikach. Pozdrowienia z Łańcuta dla wszystkich kibiców przysyła redakcja naszego portalu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze