Chciałam dodać kilka słów komentarza do felietonu o migracjach. Dużym problemem w naszym mieście jest bezrobocie zwłaszcza wśród młodych ludzi i to jest fakt, z którym nie da się dyskutować.
Ja jednak mam pewne zastrzeżenia co do stwierdzenia że w Inowrocławiu zostają osoby, które nie znalazły odwagi na wyjazd oraz takie, którym jest już wszystko jedno. Słowa napisane na wyrost! Ludzie mają tendencje do generalizowania tak stało się również w tym przypadku. Przeczytawszy to poczułam niesmak. Ani nie jest mi wszystko jedno, ani nie czuje że brakuje mi odwagi. Znalazłam siłę by wyjechać do pracy za granicą, ale nie mogę powiedzieć że było tak różowo. Tak, zarabiałam dużo, ale ludzie dawali mi odczuć że jestem dla nich gorsza tylko dlatego, że oni mają więcej pieniędzy. Podobne odczucia mieli inni Polacy których tam spotkałam. Nie przeliczam wszystkiego na pieniądze (choć są one ważne w życiu) dlatego wróciłam, nie zostałam. Nie było łatwo. Nie miałam pracy, przyszły chwile wielkiego przygnębienia, ale wreszcie się udało. Czy pozostanie tu jest tchórzostwem? Wręcz odwrotnie trzeba mieć dużo odwagi by zostać tu gdzie jest źle i stawić czoła przeciwnościom. Nie czuję by Inowrocław był aż tak przygnębiającym miastem. Nie stanie się nigdy Warszawą ale ma swój urok. Ten urok spodobał się wielu osobom dlatego związali z nim swoją przyszłość. Kwestia ta nie jest więc taka jednoznaczna dlatego zdenerwowało mnie takie uogólnienie i zbyt proste podejście do tematu. Czy Wy, którzy pozostaliście w Inowrocławiu czujecie się przegrani? Ja nie! Młodym ludziom życzę powodzenia w szukaniu pracy oraz tego by nie tracili nadziei, bo to jest chyba najtrudniejsze.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze