W Inowrocławiu gościł wraz z małżonką dr Dariusz Fedorowicz, brat tragicznie zmarłego 10 kwietnia w Smoleńsku, Aleksandra Fedorowicza, tłumacza śp. Lecha Kaczyńskiego.
Gość podzielił się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi Śledztwa Smoleńskiego. Opisał także, sposób w jaki media i rząd traktują rodziny poległych w Smoleńsku. Najwyższe polskie władze podczas spotkań z rodzinami tragicznie zmarłych unikają odpowiedzi na pytania, które zadają nie tylko rodziny, ale i specjaliści medycyny sądowej. Nic nie wiadomo, o pobraniu tkanek zmarłych do analizy oddziaływania na nie wysokich temperatur lub ciśnienia. Nie wyjaśniono, dlaczego drzewa, które miały być „ścięte” przez samolot, nie przewróciły się równo, jak nakazywałyby w takim przypadku prawa fizyki. Dr Fedorowicz podzielił się swoimi refleksjami z pobytu w Brukseli. Zdradził słuchaczom, że pokazana w polskich mediach pusta sala Parlamentu Europejskiego, została nagrana na pół godziny przed wystąpieniami w sprawie Katastrofy z 10 kwietnia. W rzeczywistości, podczas wysłuchania na temat Katastrofy Smoleńskiej, trudno było znaleźć miejsca siedzące. Brat tragicznie zmarłego podkreślił, że to co przede wszystkiego go interesuje to poznanie prawdy o śmierci swojego brata, kwestia odszkodowań stanowi dla niego rzecz drugorzędną. Odniósł się również do wysokiego odszkodowania jakie miała otrzymać Marta Kaczyńska. Jak się okazuje, wysokość ubezpieczenia głowy państwa, była taka sama jak poprzednika Lecha Kaczyńskiego i pochodziła z polisy ubezpieczeniowej. Dr Fedorowicz nadziei na wyjaśnienie przyczyn katastrofy, nie wiąże już w polskim rządem, do którego stracił zaufanie, pewne szanse upatruje natomiast w działalności instytucji międzynarodowych. Inowrocławianie, którzy przybyli na spotkanie usłyszeli wiele interesujących informacji, do których trudno dotrzeć, śledząc najpopularniejsze serwisy informacyjne. Niestety nadal nikt nie zna odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Dlaczego doszło do Tragedii Smoleńskiej?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze