W niedzielę, 20 marca 2022 r. na terenie Askaukalis (Krusza Zamkowa pod Inowrocławiem) odbyło się niezwykłe wydarzenie z okazji Równonocy Wiosennej.
Było to kolejne wydarzenie artystyczne współorganizowane w tym historycznym miejscu przez Krzysztofa Patera, miejscowego propagatora historii Askaukalis oraz sił połączonych Strażników Złotowskiego Kurhanu, dziewczyn z Owocowego Kurhanu oraz Violetty Wiśniewskiej autorki strony na FB "Recepty szczęścia - mamy do pogadania".
Całe wydarzenie zakorzenione było w słowiańskiej tradycji palenia Marzanny w dzień równonocy wiosennej. Tradycja ta jest odwieczną celebracją nadejścia wiosny, wraz z którą wszystko ponownie budzi się do życia. Tak samo w nas budzą się do życia nowe pomysły, potrzeby i idee, a nadchodzące nowe doświadczenia, dają nam możliwość ponownego odrodzenia się w nowszej, lepszej wersji. Żeby to nastąpiło, trzeba jednak odciąć stare - spalić, spuścić, odrzucić. Spalenie Marzanny to właśnie taki symboliczny moment wyzbycia się starego, po to, by nadeszło nowe.
Wydarzenie oparte było na niezwykłych, rymowanych przekazach pisanych w strumieniu świadomości przez Violettę Wiśniewską oraz opowieściach Danuty Wesołowskiej zaczerpniętych z obrzędów słowiańskich. Właśnie te wiersze-przekazy mówią o tym, że "nadchodzi pora, by symbolicznego potwora hodowanego w zakamarkach podświadomości - już więcej nie gościć, bo nasze słabości i wady, z którymi czasem nie dajemy sobie rady, to tylko podpowiedzi z przestrzeni miłości, co warto zmienić, by prawdziwą miłość w sercach gościć".
Widownia z zapartym tchem słuchała niezwykłych słów, które zachęcały, by każdy, kto ma ochotę, mógł na swojej papierowej "marzance" napisać to, czego chce się już pozbyć i spalić w ogniu. Uczestnicy tłumnie skorzystali z tej okazji i choć była to zabawa, zapewne w życiu niejednego z nich nastąpi diametralna zmiana na lepsze.
Podczas widowiska, dziewczyny z Owocowego Ogrodu - Dorota Zwolińska, Sylwia Czajka oraz Lucyna Szmańda - rzeźbiły w owocach i mydełkach swoje pomysły.
Potem była już tylko zabawa - taka, jak dawniej bawiono się w czasie nadejścia wiosny - radosny korowód ze słomianą Marzanna na czele przeszedł na polankę biesiadną i tam w ognisku spalono eko-Marzannę i zaczęła się biesiada. Dla każdego było coś dobrego.
Kobiety z lokalnego Koła Gospodyń zorganizowały poczęstunek - był tradycyjny żurek, staropolski bigos, ciasta i kiełbaski z lokalnej masarni, które można było upiec w ognisku. Dzięki sponsorom wydarzenia oraz zaangażowaniu gminy, wszystko udało się zorganizować bez opłat.
nad.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze