Już po raz drugi przesunięto datę rozpoczęcia procesu w sprawie próby skorumpowania zastępcy prezydenta Inowrocławia.
Najpierw proces miał się zacząć. 25 lutego br. Wtedy z powodu nieobecności jednego z prawników oskarżonych termin pierwszej rozprawy przesunięto na 30 marca br. Tymczasem wczoraj sprawy nadal nie dało się zacząć z tego samego powodu. Przypomnijmy, na ławie oskarżonych zasiąść mają 4 osoby, które oskarżono o usiłowanie wręczenie zastępcy prezydenta 23 tys. złotych łapówki. Firma Conform chciała w ten sposób uniknąć płacenia 466 tys. złotych kary za niedotrzymanie terminu robót w inowrocławskim Zakładzie Utylizacji Odpadów Komunalnych. Łapówki nie przyjęto, a karę i tak wymierzono. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że jeden z oskarżonych o próbę korupcji, właściciel firmy sam wytoczył proces miastu. - W tej chwili ten pan próbuje poprzez postępowanie cywilne odzyskać 466 tys. złotych twierdząc, że naliczona na moje polecenie kara umowna z korzyścią dla miasta była zrobiona w sposób nieprawidłowy. Ponieważ on twierdzi, że nie mógł on tego wykonać ponieważ przyszła zima. Ja zawsze na to odpowiadam, trochę parafrazując, że to już moja babcia wiedziała, że w grudniu na tej szerokości geograficznej zawsze w Polsce jest zima - powiedział Jacek Olech zastępca prezydenta miasta . Nawet jeśli oba procesy uda się zakończyć t nie będzie to prawdopodobnie finał afer w związku z rozpoczętą przez były Zarząd Miasta inwestycją w zakładzie utylizacji. Trwa jeszcze bowiem postępowanie przygotowawcze w sprawie niegospodarności, które prowadzi Policja z Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze