Gdy zobaczyłem dzisiaj jak naprawiają Rondo "Solidarnośći" utwierdziłem sie w przekonaniu, że miałem rację co do tego, że rondo jest zbyt ciasne i dlatego rozjechane są krawężniki i pobocza - uważa radny Grzegorz Kaczmarek.
- Doszedłem do wniosku, że dobrze zrobiłem składając interpelacje w tej sprawie - dodaje. Przypomnijmy, w grudniu ubiegłego roku radny złożył interpelację do Prezydenta Miasta Inowrocławia w sprawie skorygowania niewłaściwych rozwiązań budowlanych nowego ronda. "W opinii wielu kierowców wybudowane Rondo „Solidarności“ jest zbyt ciasne co obniża jego poziom bezpieczeństwa, które jest nieodłącznym elementem polityki komunikacyjnej. Ciągniki siodłowe z naczepami oraz duże autobusy mają poważne problemy ze zmieszczeniem się na rondzie co powoduje niebezpieczne jeżdżenie po poboczach i niszczenie krawężników. Proszę również rozważyć przedłużenie płotków bezpieczeństwa na wysokości parkingu przed kościołem, przy którym znajduje się przystanek autobusowy. Bardzo często można zaobserwować jak piesi skracają sobie przejście na przedmiotowy przystanek i odwrotnie przez co stwarzają niebezpieczne zagrożenie dla siebie i dla kierowców." W odpowiedzi od GDDKiA Pan Zdzisław Glonek z-ca dyr. poinformował, że "wszystkie poprawki zostana usunięte do 15 czerwca 2008 r." Jak się okazuje wykonują je już po terminie ale i to się liczy. Jeśli chodzi o płotki, odpisali, że "ogrodzenia segmentowe na odcinku ul. Bpa A. Laubitza ustawione podczas budowy ronda zostały wykonane tylko na odcinku objętym projektem".Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze