Mimo 25 zbiórek Landrego i 26 oczek Millera Sportino musiało po dogrywce uznać wyższość Polonii Warszawa.
Sportino - Polonia Warszawa 66:76 (15:12, 13:14, 14:20, 16:12, 8:18) Sportino: Miller 26 (6), Landry 10 (1), Lee 8, Crenshaw 8, Żytko 7 (10, Obrzut 4, Świderski 2, Robak 1, Gomez 0 Polonia: Harrington (5), Adams 14 (2), Frasunkiewicz 10 (1), Ansley 8, Bacik 7, Johnson 6, Radke 6, Łączyński 2, Przybylski 2 Nie udało się koszykarzom Sportino odnieść trzeciego zwycięstwa w ekstraklasie koszykarzy. Dziś przegrali po dogrywce. Mecz miał bardzo wyrównany przebieg. Pierwsze punkty zdobył dla inowrocławskiego zespołu Żytko jednak dla gości też dwa punkty zdobył Frasunkiewicz. Po kolejnych dwóch punktach Lee Sportino prowadziło 4:2. Gra w tej kwarcie była wyrównana, zawodnicy obu drużyn trafiali bardzo rzadko do kosza. Po 5 minutach było 4:4. Kolejne punkty zdobywa Miller celnym rzutem zza linii 6,25 m i po 6 minutach jest 10:7 dla Sportino. Jednak w ósmej minucie meczu Polonia po raz pierwszy obejmuje prowadzenie 11:10. Riposta gospodarzy była natychmiastowa. Celną trójką popisuje się środkowy Sportino – Kyle Landry. Pierwsza kwarta kończy się rezultatem 15:12 na korzyść podopiecznych trenera Krutikowa. Druga kwarta to dwa punkty Landry i dwa Obrzuta, jednak przez kolejne dwie minuty obie drużyny nie potrafią trafić celnie do kosza. Niemoc strzelecką przełamuje Crenshaw, który celnie trafia z półdystansu. W tym momencie Sportino prowadzi 21:12 i jest to najwyższe prowadzenie gospodarzy w całym meczu. Goście pierwsze punkty zdobywają dopiero po upływie czterech minut a czyni to weteran polskich parkietów Michael Ansley. Po czterech minutach Sportino prowadzi 21:14. Po upływie kolejnych dwóch minut jest 23:18, potem celnie trafia Miller za trzy punkty i w ósmej minucie tej kwarty jest 26:22. Kwarta kończy się minimalną wygraną gości 14:13, jednak po 20 minutach Sportino prowadzi 28:26. W tej kwarcie zadebiutował nowy zawodnik Sportino Dawid Gomez. Zagrał niespełna pięć minut. (jedna zbiórka, dwa faule). Początek trzeciej kwarty to celna trójka Adamsa z faulem i goście obejmują prowadzenie 30:28. W drugiej minucie tej kwarty Żytko trafia z dystansu jednak goście cały czas prowadzą jednym punktem (32:31). Miller trafia za dwa i wyprowadza Sportino na prowadzenie 33:32. Niestety po kilku akcjach ponownie prowadzą goście 36:33. Sportino w tej kwarcie gra niezbyt efektownie i efektywnie, notują dużo niecelnych podań. Po pięciu minutach Miller ma na swoim koncie już cztery faule. Na niespełna 1,5 minuty do końca tej kwarty jest remis 40:40. Żytko trafia dwa rzuty wolne i Sportino i obejmuje prowadzenie 42:40. W tym momencie przebudził się gracz gości Harrington, który celnie trafia dwie trójki i po 30 minutach jest 42:46 dla Polonii. Początek ostatniej kwarty to efektowny wsad Millera. Mecz jest bardzo dramatyczny, wynik oscyluje w granicach remisu. Po 3,5 minutach tej kwarty jest 47:48 a goście mają już na koncie pięć fauli. Po sześciu minutach jest remis 51:51, po dwóch punktach Ansleya 51:53, Miller trafia za trzy i Sportino prowadzi 54:53, w odpowiedzi to samo czyni Frasunkiewicz i jest 54:56 na niecałe dwie minuty do końca spotkania. Miller trafia za trzy punkty, Lee dorzuca jeden punkt z rzutów wolnych i na 58 sekund przed końcem zawodnicy Sportino prowadzą 58:56. po upływie 16 sekund Ansley doprowadza do remisu wykorzystując dwa rzuty wolne. Gospodarze mają piłkę lecz Miller nie trafia do kosza. Piłkę zbierają goście ale również nie trafiają i dogrywka staję faktem. W dogrywce gospodarze opadli z sił. Błąd popełnia Lee, który nie wyprowadza piłki z własnej połowy przez osiem sekund. Ansley trafia za dwa, Adams zalicza akcję 2+1 i jest 58:63 po dwóch minutach dogrywki. Zawodnicy Polonii celnie trafiają z dystansu i z półdystansu. Ostatnie punkty zdobywa Miller (trzy) jednak Sportino musiało uznać wyższość w tym meczu Polonii, która wygrywa 76:66. Zawiódł w tym meczu Crenshaw, który poprowadził zespół w poprzednim zwycięskim meczu w Słupsku. Dobre zawody rozegrał Miller oraz Kyle Landry, który w tym meczu ustanowił rekord ligi w zbiórkach - 25. Goście wygrali dzięki dobrej grze Grega Harringtona, który obudził się pod koniec trzeciej kwarty. W dogrywce Harrington trafiał za trzy, spod kosza, asystował i zbierał. Dzięki niemu Polonia wygrała to spotkanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze