W minioną niedzielę zaginął ośmiolatek. Poszukiwania chłopca prowadziło ponad 60 policjantów. Działania zakończyły się szczęśliwym finałem. Dziecko wróciło całe i zdrowe do domu.
Wczoraj około godz. 17.00, matka ośmiolatka powiadomiła inowrocławską Policję o zaginięciu swojego syna. Chłopiec w godzinach dopołudniowych wyszedł z mieszkania i do domu nie wrócił. Matka próbowała początkowo „na własną rękę” szukać chłopca lecz bezskutecznie. Około godz. 17.00 zdecydowała się powiadomić Policję. Krótko po zgłoszeniu dyżurny zorganizował działania poszukiwawcze na szeroką skalę. W akcji poszukiwawczej brało udział ponad 60 policjantów oraz pies tropiący. Mundurowi przeszukiwali ulice, osiedla, bloki, piwnice oraz inne miejsca. Działania były bardzo dynamiczne, z uwagi na zapadający zmrok. Około godz. 19.00 policjant przewodnik z psem zauważył przy ul. Młyńskiej chłopca odpowiadającego rysopisowi zaginionego. Szybko wyjaśniło się, że to właśnie ten zaginiony chłopiec. Podczas dalszych ustaleń okazało się, że chłopiec wraz ze swoim kolegą i jego ojcem dzień spędził na sportowo. Był bowiem na hali widowiskowo-sportowej w Inowrocławiu i oglądał mecz. Wszystko by było w porządku gdyby ośmiolatek fakt ten zgłosił rodzicom i uzyskał ich zgodę na spędzenie czasu w taki sposób. - Policja apeluje do rodziców. Rozmawiajmy ze swoimi dziećmi i uczulajmy je na to, by zawsze mówimy rodzicom gdzie wychodzą, z kim i w jaki sposób chcą spędzać czas wolny. Zapobiegnie to z pewnością podobnym przypadkom, a rodzice unikną zmartwień i stresów - informuje asp. Izabella Drobniecka z KPP w Inowrocławiu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze