Reklama

Polacy wygrywają z Węgrami na początek prekwalifikacji

W pierwszym spotkaniu turnieju prekwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 w PreZero Arenie Gliwice reprezentacja Polski pokonała Węgry 83:81.

Spotkanie akcją 2+1 otworzył Mateusz Ponitka. Szybko małą serią 7:0 odpowiedzieli na to rywale, ale to nie dekoncentrowało Polaków. Aleksander Balcerowski wraz z Michałem Sokołowskim sprawiali, że Biało-Czerwoni ciągle byli blisko. Po chwili przewagę dzięki kontrze dawał Michał Michalak. Ostatecznie po 10 minutach był remis - po 19. Zespół trenera Igora Milicicia miał problemy ze skutecznością z dystansu, a w właśnie z tego elementu bardzo chętnie korzystali przyjezdni. Niemoc naszej drużyny przełamał w końcu Michalak. Po chwili trójkę dołożył Ponitka, a to wyprowadzało kadrę na prowadzenie. Dzięki późniejszej akcji 2+1 Sokołowskiego uciekała nawet na osiem punktów! Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 38:32.

Aleksander Balcerowski i Michał Sokołowski na początku kolejnej części meczu szybko dawali nawet 10 punktów przewagi! Maksymalnie różnica wynosiła nawet 15 punktów dzięki dobrej dwójkowej akcji Andrzeja Pluty z Mikołajem Witlińskim. Straty zmniejszał chociażby Zoltan Perl - po jego kolejnych zagraniach ekipa trenera Stojana Ivkovicia zbliżyła się na sześć punktów. To nie był koniec - trójka Marcella Pongo oznaczała tylko punkt straty. Rzuty wolne Akosa Kellera sprawiły, że po 30 minutach było 59:60. Czwartą kwartę Biało-Czerwoni zaczęli od serii 7:0, która była możliwa dzięki ogromnemu zaangażowaniu Mateusza Ponitki. Polacy utrzymywali dzięki temu małą przewagę, wykorzystując także późniejsze rzuty wolne. Mecz ciągle był niezwykle wyrównany, ale jeden z najważniejszych rzutów należał do Balcerowskiego. Później sprawę “dokończyli” Michalak i Ponitka, a Polacy zwyciężyli 83:81.

Reklama

 

Polska - Węgry 83:81 (19:19, 19:13, 21:28, 24:21)

Polska: Balcerowski 22, Sokołowski 18, Michalak 13, Ponitka 13, Zyskowski 7, Milicić 4, Witliński 4, Żołnierewicz 2, Groselle 0, Nizioł 0, Pluta 0

Węgry: Perl 24, Vojvoda 13, Goloman 12, Benke 9, Varadi 6, Somogyi 6, Keller 4, Pongo 3, Karahodzić 2, Lukacs 2

Michał Sokołowski, zawodnik reprezentacji Polski: Na pewno wolna pierwsze kwarta z naszej strony. W drugiej chcieliśmy przyspieszyć, ale rywale skakali nam po głowach. W kolejnej znaleźliśmy swój rytm meczowy, odskoczyliśmy, ale w pewnym momencie coś się zacięło. Może myśleliśmy, że spotkanie się samo wygra. Czwarta to pojedynek bardzo bliski. Cieszy mnie to, że wygraliśmy.

Reklama

Igor Milicić, trener reprezentacji Polski: Każdy pierwszy mecz dla gospodarza jest bardzo trudny z psychicznego punktu widzenia. W zeszłym roku w odwrotnej sytuacji na EuroBaskecie byli Czesi. Wiedzieliśmy z czym to się wiąże. Nogi i ręce były związane. Zacieśniliśmy trumnę w drugiej połowie i nie pozwoliliśmy na tyle zbiórek w ataku. Rozegraliśmy to później bardzo dobrze. Nasza obrona musi być jednak dużo lepsza. Zawodnicy z ławki muszą dać nam dodatkową energię. To była zawsze nasza najmocniejsza siła. Liczę i wierzę, że to się zmieni - zarówno w obronie jeden na jeden, jak i w zbiórce.

Stojan Ivković, trener reprezentacji Węgier: Zagraliśmy dobry mecz. Obie drużyny dały z siebie wszystko przy bardzo dobrej atmosferze. Po 11 latach pierwszy raz przegrałem tylko jednym posiadaniem. Przygotowujemy się na naszego kolejnego rywala, czyli Portugalię. Gratulacje dla Polski i miasta Gliwice

Reklama

Zoltan Perl, zawodnik reprezentacji Węgier: Gratulacje dla Polski, myślę, że zagrali dobry mecz. O wyniku zadecydowały małe rzeczy. Zrobiliśmy co było w naszej mocy. Może gdybyśmy byli trochę bardziej skuteczni, wynik wyglądałby inaczej

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama