Radni Zdzisław Blaszak i Andrzej Kieraj powiadomili prokuratora rejonowego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Inowrocławia - informuje Gazeta Pomorska.
Ich wątpliwości dotyczą powstającego budynku socjalnego przy ul. Wojska Polskiego. Zdaniem prezydenta, jest to wzorcowa inwestycja. Rzekome obniżanie kosztów Radni stwierdzają, że prezydent celowo opóźniał rozpoczęcie budowy bloku i tylko rzekomo obniżał koszty tej inwestycji, specjalnie podzielonej na kilka odrębnych zadań, po to, by budować swój pozytywny wizerunek wśród inowrocławian. Kieraj i Błaszak zwracają prokuratorowi uwagę, że budowa rozpoczęła się dopiero po trzecim przetargu. Ponieważ prezydent założył, że powinna być ona realizowana za kwotę nie wyższą niż 4,65 mln zł, zrezygnowano też z części inwestycji o wartości 710 tys. zł. Według radnych, gdy dodać tę kwotę do 4,65 mln zł, to wychodzi 5,297 mlz zł. Tymczasem najkorzystniejsza oferta przedstawiona przez jedną z firm startujących w przetargu opiewała na 5,147 mln zl. Radni oszacowali więc, że miasto w wyniku zwlekania z rozpoczęciem robót straciło 150 tys. zł. Sześciomiesięczne opóźnienie w oddaniu pierwszego segmentu bloku spowodowało zagrożenie życia 19. rodzin zamieszkujących budynki zagrożone katastrofą budowlaną. Zyskaliśmy ponad milion Innego zdania jest prezydent Ryszard Brejza: - Ten budynek realizowany jest zgodnie z rządowym programem wspierania budownictwa socjalnego. Musieliśmy uważać, aby nie wypaść z konkursu. Dzięki temu otrzymaliśmy na tę inwestycję 1,2 miliona złotych. Jest to pierwsze w Inowrocławiu takie przedsięwzięcie dofinansowywane przez rząd. A urzędnicy dodają: - Wręcz pedantycznie trzymaliśmy się zasad przetargowych. Zarzuty o przedłużaniu terminu rozpoczęcia budowy, to według Brejzy, ewidentna nieprawda. Miasto tak przygotowało inwestycję, iż powstający budynek socjalny jest najtańszy w regionie. Koszt wybudowania jednego metra kwadratowego wynosi zaledwie 1100 zł. - Blok stanie w terminie. W naszej ocenie wykonywany jest bardzo dobrze, a nawet wzorcowo - podkreśla prezydent. Zwraca też uwagę, że: - Zarzuca się mi, że pierwszy segment bloku oddany będzie sześć miesięcy później. Tymczasem w poprzednich kadencjach też byli inowrocławianie, którzy mieszkali w domach zagrożonych katastrofą budowlaną. Wtedy jednak bloku socjalnego nie budowano. Kto za to poniesie odpowiedzialność? (df)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze