Reklama

Po publikacji Wyborczej poseł odpowiada

W dniu dzisiejszym do naszej redakcji dotarło pismo od posła na Sejm RP Marcina Wnuka, które nawiązuje do opublikowanego wczoraj na łamach Gazety Wyobrczej artykułu Interes na Inowrocławiu. Poniżej prezentujemy pismo do red. naczelnego oddziału w Bydgoszczy GW.

Inowrocław, 27.08.2003 r. Biuro Poselskie SLD Posła RP Marcina Wnuka ul. B-pa A. Laubitza 4 88-100 Inowrocław Tel. (052) 357-54-77 Fax (052) 356-16-76 L.dz. Szanowny Pan Józef Herold Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej Oddział w Bydgoszczy Szanowny Panie Redaktorze, Będąc stałym czytelnikiem „Gazety Wyborczej” aktywnym uczestnikiem życia publicznego chciałbym prosić Pana o interwencję w następującej sprawie. W niedalekiej przeszłości pełniłem przez siedem lat funkcję Prezydenta Miasta Inowrocławia. W tym okresie naturalną koleją rzeczy byłem obiektem prasowej krytyki i główną postacią wielu komentarzy dziennikarzy i czytelników. W mojej opinii wielokrotnie były to komentarze nie w pełni zweryfikowane, w sposób jednostronnie krytyczny prezentujące niektóre fakty i decyzje przeze mnie podejmowane. Mając szacunek dla ustawowej wolności słowa nie podejmowałem żadnych radykalnych kroków mających na celu zmianę stylu dziennikarzy Pańskiej gazety. Jednak po ostatnich wyborach samorządowych, których następstwem była zmiana władzy w naszym mieście, materiały publikowane w „Gazecie Wyborczej” w sposób, delikatnie mówiąc, kontrowersyjny opisują zdarzenia i fakty sprzed kilkunastu miesięcy. Zarówno ja, jak i mój następca p. Ryszard Domański staliśmy się obiektami bezprzykładnej krytyki, która sama w sobie jest oczywistym prawem dziennikarza, ale jeżeli zawiera jednoznaczne stwierdzenia wskazujące wręcz kryminalne tło niektórych naszych decyzji i działań, staje się zwykłym pomówieniem. Czarę goryczy przelał artykuł z 26 sierpnia br., w którym sam tytuł „Afera korupcyjna w Inowrocławiu” wskazuje na sprzeczne z obowiązującym prawem działania moje i moich współpracowników. W tym samym artykule zostały zacytowane wypowiedzi, wśród których pojawiają jednoznacznie pejoratywne stwierdzenia skierowane pod naszym adresem np. „działania na szkodę miasta”. Jeżeli autor (autorzy) publikowanych materiałów dysponują prawomocnymi orzeczeniami lub innymi dokumentami, które potwierdziłyby słowa zawarte w artykułach, to w myśl ustawy Prawo prasowe oczekuję ich wskazania. Uważam także, że bezkrytyczne cytowanie wypowiedzi moich przeciwników politycznych zawierających obraźliwe dla mnie określenia nie jest niczym usprawiedliwione. W sprawie tych wypowiedzi rozważam możliwości podjęcia czynności prawnych wobec ich rzekomych autorów. Zgodnie z wspomnianą Ustawą oraz w zgodzie z istniejącym orzecznictwem swoboda wypowiedzi jest jednoznaczna z prawem do krytyki opartej na nieprawdziwych lub niesprawdzonych zarzutach. Niestety, autorzy publikacji „Gazety Wyborczej” ferują wyroki w oparciu tylko o komentarze pochodzące z Urzędu Miasta w Inowrocławiu. W przypadku ww. artykułu z 26 sierpnia br., autor nie zapoznał się nawet z dokumentacją sprawy, którą opisuje, a którą jednoznacznie określił jako korupcyjną. Na jakiej podstawie? Chciałbym wyjaśnić kilka punktów, które w artykule są manipulacją lub próbą stworzenia obrazu rzeczywistości dalekiej od prawdy. 1. Trzeba było złagodzić nachylenie skarp, a szczególnie nachylenie skarpy południowej z 1:0 i 1:0,5 (ujemne) do 1:3,0., ale nie można tego było zrobić piaskiem. Wapno posodowe (osady posodowe) pochodziły z osadnika nr 2 znajdującego się na terenie Inowrocławskich Zakładów Chemicznych w Mątwach, a nie z Kopalni Soli. Idealnie do tego nadawało się zaproponowane wapno posodowe odzyskane z Kopalni Soli w Inowrocławiu. Była to równoczesna korzyść dla Kopalni Soli, która w ten sposób zutylizowała wapno posodowe. Były to bardzo wymierne korzyści ekologiczne zarówno dla budowniczych ZUOK oraz dla IKS. W artykule nie podkreśla się ogromnej korzyści dla miasta tj. oszczędności per saldo ok.1.000.000,00 zł. 2. Prace były wykonywane w grudniu, bo grunt był wówczas zamarznięty. Istotnie stan zamarznięcia gruntu był sugerowany i wymagany w technologii jego wbudowania z uwagi na specyfikę gruntu i zachowanie bezpieczeństwa robót (wysokości pionowo i ujemnie wyciętych ścian wyrobiska (kwatery KW-2) dochodziły do 18 m - 6 pięter) przy niemal całkowitym zawodnieniu gruntu. 3. Technologia wbudowywania odpadów posodowych w trakcie prac makroniwelacyjnych w wyrobisko (przyszłą kwaterę KW-2) wymagało sporządzenia opinii wstępnej i opracowania dokumentacji. Prace te zostały wykonane przez Biuro Projektowo-Badawcze GEO-EKOL-BUD z Poznania. 4. Projekt budowlany kwatery KW-2 uwzględniający współczesne wskazania i wytyczne UNIJNE w zakresie budowy składowisk został przyjęty przez Urząd w dniu 25 lutego 2003 r. 5. Faktura została na życzenie Urzędu wystawiona i przyjęta przez Urząd Miasta w dniu 08.05.2003r., a firma GEO-EKOL-BUD (Zakład Projektowo-Badawczy) odprowadził należny podatek (VAT + podatek), ale należności za pracę nie otrzymał. 6. Sytuacja taka jest charakterystyczna dla gmin, gdzie nastąpiła polityczna zmiana władzy. Nowi wójtowie, burmistrzowie i prezydenci nie płacą faktur za prace zaplanowane i wykonane przez poprzedników. 7. Spotkanie u zastępcy Prezydenta Inowrocławia (jedyne spotkanie Pana Kokowskiego) wynikało z faktu odmowy płatności przez Urząd (pismo Urzędu BP.0511-156/03 z dnia 03.06.2003r.) mimo wcześniejszego przyjęcia faktury do realizacji. Faktura dotyczyła opracowanej przez firmę GEO-EKOL-BUD dokumentacji projektowej na podstawie zawartej z Urzędem Miasta Umowy poprzedzonej procedurą przetargową. Do przetargu stanęły dwie firmy, które spełniały warunki przetargowe. 8. Pan Kokowski widział się ze mną pierwszy raz na sympozjum naukowym w Inowrocławiu oraz powtórnie podczas odbioru technicznego wybudowanego zbiornika odcieków znajdującego się na terenie ZUOK. 9. Z działalności tej wyniknęły ogromne oszczędności dla miasta. Przewiezienie wapna przez firmę Eko-Wapno Bis nieodpłatnie spowodowało, że miasto nie musiało tego robić na własny koszt i zaoszczędziło na tym ok. 1.200.000,00 zł. 10. Pan Biernacki jest osobą mi znaną, ale nic nas nie łączy, poza tym co sugerował redaktor Kowalski, mieszkaliśmy tak jak tysiące innych ludzi na tej samej ulicy i produkujemy jak zresztą każdy mieszkaniec ponad metr sześcienny brudów, które po rozsortowaniu trafiają do zakładu przerobu. Fakt powstania i funkcjonowania tak cennego dla miasta Inowrocławia obiektu jakim jest Zakład Utylizacji i przerobu odpadów jest dziełem poprzednich władz samorządowych. Powszechnie mieszkańcom Inowrocławia jest wiadomym, iż na przełomie czerwca i lipca roku 1999 miasto stanęło na krawędzi możliwości braku deponowania, utylizacji i przerobu stałych odpadów komunalnych (aktualnie według klasyfikacji - odpadów innych niż obojętne i niebezpieczne), a nie miejskich brudów jak określił je Redaktor Pan Kowalski z „Gazety Wyborczej”. Z artykułu jednoznacznie wynika, iż Pan Redaktor Kowalski zamieścił swoją wersję wydarzeń, która w żaden sposób nie koresponduje z faktami. Od wspomnianego wyżej roku 1999 (m-ca lipca) obiekt rozwija się zgodnie z zatwierdzonym przez Narodowy Fundusz planem realizacji. W okresie tym powstają kolejne obiekty (zbiornik odcieków, profesjonalna kompostownia KNEER przepompowania odcieków do miejskiej oczyszczalni ścieków, kompostownia, wiata dojrzewania i sortowania kompostu, wiata wstępnej segregacji odpadów w tym szczególnie papieru, tektury, plastiku i innych surowców wtórnych, myjnia i inne) które minimalizują ilości odpadów składowanych na kwaterze. Ostatnim elementem jest zrealizowana płyta kompostownicza wykonana profesjonalnie przez firmę CONFORM wraz z kooperantami. Zrealizowane dotychczas obiekty pozwoliły na stworzenie zakładu utylizacji odpadów na miarę europejską ( UNIJNĄ). Jedną z wielu inicjatyw poprzednich władz samorządowych zmierzających do polepszenia, minimalizacji kosztów obiektu i wzrostu efektu ekologicznego było rewelacyjne podejście do wyeliminowania wcześniej projektowanej oczyszczalni ścieków bezpośrednio zlokalizowanej na ZUOK, której koszt szacowano na kwotę 6 – 7 mln. złotych. Okazało się bowiem, iż w wyniku właściwego deponowania pozostałości ( balastu ) na kwaterze KW-1, skład chemiczny odcieków można było zutylizować (oczyścić) w oczyszczalni miejskiej. Analogicznie decyzją władz wyeliminowano wtedy baterię mogilników do składowania odpadów niebezpicznych (usunięta z programu rozbudowy Zakładu) gdyż tego rodzaju niezwykle kosztowny obiekt funkcjonuje w wersji mogilników i magazynu naziemnego w Bydgoszczy. Powstał obiekt, który bez cienia wstydu czy obawy mogą inowrocławianie prezentować szerokiemu gronu specjalistów czy też zainteresowanym mieszkańcom krajowym względnie też gościom zagranicznym. Konieczność budowy kwatery KW-2 wynika z harmonogramu realizacyjnego zaakceptowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska w Warszawie. Wyrażenie zgody przez rzeczoznawcę na prace makroniwelacyjne w kwaterze KW-2 przy wykorzystaniu osadów posodowych było bezinwestycyjnym etapem budowy kwatery. Natomiast konieczność sporządzenia projektu budowlanego KW-2 nie wynikała wyłącznie jak sugeruje Pan Kowalski ze zmiany geometrii lecz z konieczności wprowadzenia do projektu kwatery wymagań stawianych przez stosowne przepisy i wytyczne ochrony środowiska które na przestrzeni ostatnich lat uległy radykalnemu zaostrzeniu w procesie ich dostosowywania do wymogów unijnych, a w szczególności: - wyniesienie dna kwatery składowania ponad lustro historyczne wody gruntowej, podwójne uszczelnienie dna oraz zboczy kwatery, konieczność instalacji drenaży pod i nadfoliowych, konieczność instalacji piezometrów, konieczność instalacji drenaży odgazowujących i wiele innych. Odnośnie osadów posodowych, które decyzją miasta Inowrocławia z dnia 12.12.2000 roku zostały nawiezione do kwatery KW-2 celem wykonania niezbędnych prac makroniwelacyjnych szczególnie do uformowania (złagodzenia) pionowej ściany południowej wyjaśnia się co następuje: Współczesne przepisy dotyczące budowy kwater deponowania odpadów wymagają bezpiecznego nachylenia skarp które winno wynosić co najmniej 1:3, co wynika z konieczności zachowania stateczności okrywy osłonowo-filtracyjnej układanej na warstwach uszczelniających. Stąd też słusznym jest podkreślenie, iż miasto odniosło korzyści co najmniej rzędu 1 mln złotych bowiem realizacja budowy kwatery KW-2 przy wyjściowej geometrii wyrobiska pociągnęłaby za sobą konieczność zakupu, dowiezienia i wbudowania ogromnej ilości materiału mineralnego np. gliny czy też piasku. Według rozeznania ekspertów korzystniej było wypełnić brakującą geometrię skarpy południowej osadami wapiennymi cechującymi się kilkakrotnie niższą filtracją (przepuszczalnością). Szanowny Panie Redaktorze, Będąc parlamentarzystą jestem osobą zaufania publicznego. Nie mogę godzić się na tak bezprzykładne podważanie tego zaufania. Rozpowszechnianie nieprawdziwych, niesprawdzonych i obraźliwych informacji jest praktyką niedopuszczalną w obliczu obowiązującego prawa. Proszę Pana o opinię na temat opisanych przeze mnie sytuacji oraz informacje, które mogłyby tę sytuację zmienić. Jeżeli w przyszłości na łamach „Gazety Wyborczej” będą pojawiały się publikacje godzące w moje dobre imię, będę zmuszony podjąć kroki przewidziane prawem, w celu jego obrony. Zgodnie z Prawem Prasowym proszę o zamieszczenie mojego listu w ogólnopolskiej mutacji Pańskiej gazety. Z poważaniem, Marcin Wnuk Poseł na Sejm RP

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama