Prawo i Sprawiedliwość podsumowało dziś kampanię prezydencką w powiecie inowrocławskim. W wypowiedziach posłów Tomasza Latosa i Piotra Króla oraz Macieja Szoty z Solidarnej Polski po raz kolejny powrócił temat słynnej “ustawki” na budowie obwodnicy.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości wybrali Inowrocław na miejsce podsumowania kampanii prezydenckiej w południowej części województwa kujawsko-pomorskiego. Według niech, wybór Inowrocławia nie jest przypadkiem. Z jednej strony nasze miasto jest, zdaniem Piotra Króla, przykładem niespełnionych prezydenckich obietnic, z drugiej zaś taka lokalizacja konferencji to efekt ataku prezydenta Brejzy na posła Latosa. – Nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego. Jeżeli ktoś podczas kampanii wyborczej dokonuje teatru z użyciem koparek, to można tylko powiedzieć – taki teatr, jaki reżyser – ironizował Piotr Król. Poseł Tomasz Latos odniósł się do wydarzeń z ostatnich kilku dni, a mających związek z kampanią wyborczą. – Jadąc do Kruszwicy na spotkanie z Andrzejem Dudą odwiedziłem plac budowy obwodnicy. Opisałem to, co widziałem – mówił poseł. W jego ocenie w dziwny sposób odniósł się do tego prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza. Przypomnijmy, Tomasz Latos stwierdził, że na budowie, cyt: “…jest tam jakiś walec drogowy, toi toi, przyczepka kempingowa i zero ludzi…“. Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sikorowie Ryszard Brejza stwierdził: – Podobno obwodnica Inowrocławia się nie buduje. Tak stwierdził poseł Latos, który nie mógł znaleźć budowy. W związku z tym zaprosiłem pana posła Latosa na tę konferencję prasową, chcąc wspólnie z wykonawcami pokazać, gdzie jakie prace i w jakiej kolejności są prowadzone. Ma prawo człowiek z zewnątrz zabłądzić w Inowrocławiu, ale skutki takiego błądzenia, nie chciałbym, by były negatywne dla naszego miasta. Również Maciej Szota odniósł się do poniedziałkowych słów Ryszarda Brejzy. Jego zdaniem atak prezydenta Inowrocławia na posła Latosa był niepotrzebny, a poseł mógł mieć takie odczucia. – Po zorganizowaniu konferencji przez kancelarię Bronisława Komorowskiego nawet mieszkańcy Inowrocławia sami wątpili, czy prace się rozpoczęły. Zwiezienie wszystkich maszyn z budowy w jedno miejsce i zrobienie takiego trochę PRL-owskiego klimatu nie pomogło w promocji tej budowy. Można to było zrobić w innej formie, inaczej to przedstawić. Niestety, na cały kraj wyglądało to trochę śmiesznie – mówił Maciej Szota.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
oj Panie Szota!!!!
oj Panie Szota!!!!