Policyjny pies tropiący z inowrocławskiej Policji doprowadził do zaginionego mężczyzny. Szybkie działania mundurowych i przewodnika z psem spowodowały, że historia zakończyła się szczęśliwie.
Aż strach pomyśleć, co mogłoby stać się z zaginionym mężczyzną, gdyby w porę nie został odnaleziony. Zgłoszenie o zaginięciu dotarło na Policję w dniu 11.12 krótko przed 22.00. Mężczyzna jednej spod inowrocławskich miejscowości zaalarmował Policję, że jego poważnie chory brat wyszedł z domu i zaginął. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania na szeroką skalę. Można powiedzieć, że była to "walka z czasem". Stan zdrowia poszukiwanego oraz aura zimowa mogły spowodować wychłodzenie organizmu, a w efekcie jego śmierć. Wszystkie patrole powiatu posiadając rysopis szukały schorowanego 38-latka. Do działań użyto policyjnego psa tropiącego. Pies nawęszył trop z odzieży dostarczonej przez członka rodziny i skierował się w stronę pobliskiego lasu. Dzięki penetracji terenu oraz psu, zaginiony mężczyzna został odnaleziony jeszcze przed północą. Odnaleziono go w odległości około 15 km od domu, gdy leżał skulony w krzakach. Niezwłocznie został przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu fachowej pomocy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze