- Do zawieszenia kursowania wytypowane zostały pociągi charakteryzujące się najniższymi wskaźnikami ekonomicznymi oraz niską frekwencją podróżnych – tak PKP Intercity wyjaśnia Prezydentowi Miasta powody wycofania od 1 września br. bezpośredniego połączenia Inowrocławia z Warszawą.
Sygnalizowany w sierpniu br. problem utraty bezpośredniego połączenia pociągu pospiesznego na trasie z Poznania przez Toruń do Warszawy poparł – wysyłając w tej sprawie pismo do Prezesa Zarządu PKP Intercity SA Czesława Warsewicza – Prezydent Ryszard Brejza. – Dużą grupę kuracjuszy w inowrocławskich sanatoriach stanowią goście ze stolicy. Oni właśnie, jak również mieszkańcy miasta podkreślają ten bardzo poważny problem - wskazywał wówczas Prezesowi Prezydent. Wyjaśnienia PKP Intercity opierają się na statystyce i sumach. Wskazują, że pociągi wytypowano do odwołania na podstawie badań marketingowych frekwencji w pociągach oraz analiz ekonomicznych. Z pociągu "Niemen" relacji Toruń – Poznań korzystało średnio w dobie 133 pasażerów, z czego z Inowrocławia ok. 23 osoby. Odwołanie z początkiem września tego pociągu pozwoli PKP Intercity na zmniejszenie deficytu o 290 tys. zł. Natomiast – jak wylicza Spółka – z pociągu "Niemen" relacji Poznań – Toruń korzystało średnio w ciągu doby 95 osób, z czego z naszego miasta – 27 pasażerów. Wycofanie tego pociągu dało oszczędności w wysokości ok. 360 tys. zł. PKP Intercity poinformowało, że obecnie oczekuje na odpowiedź na propozycję, jaką wystosowało do Konwentu Marszałków, w sprawie współuczestniczenia Samorządów Województw w finansowaniu przewozów, głównie tych odcinków linii kolejowych, na których kursują pociągi międzywojewódzkie spełniające rolę przewozów regionalnych - informuej rzecznik prasowy Urzędu Miasta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze