Reklama

Nowak: Dziękuje wszystkim kibicom

- Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom Sportino, którzy wspierali nas swoim dopingiem przez cały sezon - powiedział skrzydłowy Sportino Inowrocław, Sławomir Nowak.

Inowroclaw.info.pl: Wraz z drużyną Sportino Inowrocław odniósł Pan bardzo duży sukces, którym jest awans do ekstraklasy. W meczu przeciwko Sokołowi Łańcut zdobył Pan trzy punkty. Może to nie jest duży dorobek punktowy, ale najważniejszy tego dnia był wynik. Jakie było Pana uczucie po ostatniej syrenie kończącej mecz? Sławomir Nowak: Osiagnęliśmy to co sobie założyliśmy przed sezonem i zapracowaliśmy na to nie tylko ostatnim meczem z Łańcutem, który dał nam awans do ekstraklasy. W tym zespole każdy, bez wyjątku, miał duży udział w osiągnięciu sukcesu czy rzucił 3 pkt. czy 10 pkt. i każdy z nas ma tego świadomość! Na takie właśnie chwile jakie miałem okazje przeżywać, gdy awans Sportino stał się faktem, czekałem cały sezon. Jest to uczucie, którego nie da się opisać jednym zdaniem - cudowne uczucie! Do tej pory smak awansu poczuł Pan kilka krotnie. Przybliżyłby Pan nam swoje dotychczasowe osiągnięcia? Faktycznie awans wywalczony z zespołem Sportino to mój czwarty w ciągu pięciu ostatnich lat. Wcześniej sztuka ta udała mi się z zespołem Górnika Wałbrzych, Kotwicy Kołobrzeg i Turowa Zgorzelec. Każdy zespół jest inny, każdy sezon jest inny to też każdy sukces odbierałem inaczej, co nie zmienia faktu, że każdy kolejny awans to kolejne cudowne chwile, dla których warto tak cieżko pracować przez cały sezon. Najwięcej punktów w sezonie 2007/2008 rzucił Pan z Politechniką Poznań, a pański zespół wygrał to spotkanie 73:65. Jednak, które spotkanie uważa Pan za najlepsze w swoim wykonaniu? Już dawno nauczyłem sie jednej rzeczy, że w koszykówce nie zawsze Ci co rzucają najwięcej punktów mają największy wkład w odniesiony sukces. A co do najlepszego meczu w moim wykonaniu to chyba jest to drugi mecz play off w rywalizacji z Łańcutem gdy z wyniku niekorzystnego dla nas poprowadziłem zespół do zwycięstwa przebywając na boisku zaledwie 13 minut. Jest może jakaś rzecz, którą chciałby Pan przekazac wiernym kibicom Sportino, którzy wspierali was w trudnych momentach sezonu 2007/2008? Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom Sportino, którzy wierzyli do końca w sukces naszego zespołu i wspierali nas swoim dopingiem przez cały cieżki sezon zarówno tu w Inowrocławiu jak i na meczach wyjazdowych. Dziękuję za rozmowę. Dziękuję.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama