Punktualnie o godz. 15.00 prezes SSA Noteć pan Cezary Rydlichowski odczytał zgromadzonym dziennikarzom na zwołanej konferencji stanowisko klubu.
Oświadczenie 1. Władze Klubu SSA „Noteć” decyzję zawodników: Łukasza Kwiatkowskiego, Tomasza Mrożka, Pawła Machyni, Piotra Szczotki, Andrzeja Karasia i Artura Robaka o nieuczestniczeniu w meczu z drużyną AZS Koszalin w dniu 23 października 2004r. przyjęły jako jednostronne zerwanie kontraktu z winy tych zawodników. 2. Sytuacja finansowa klubu była i jest trudna, jednakże gwarantuje wywiązanie się z zobowiązań finansowych wobec koszykarzy. Takie ustalenia potwierdzone wzajemnymi pisemnymi deklaracjami zostały wcześniej zawarte. Sposób realizacji tych zobowiązań zarówno bieżących jak i zaległych w stosunku do trzech graczy zespołu, którzy kontynuują grę, był obopólnie uzgadniany. 3. Część wynagrodzeń została wypłacona zawodnikom w dniach 18 września i 1 października, a ostatnia w dniu 23 października w godzinach porannych. Mimo tego, krótko przed wyjazdem, ww. zawodnicy odmówili udziału w meczu ligowym co spowodowało, że zespół wystąpił w składzie pięcioosobowym. Skazało to z góry SSA „Noteć” na przegranie meczu, a ponadto klub poniesie konsekwencje finansowe w postaci kar nałożonych przez Polską Ligę Koszykówki. 4. Należy wskazać, iż klub poniósł znaczne koszty związane z okresem przygotowawczym do sezonu 2004-2005 wobec wszystkich zawodników, gwarantując im pełną zdolność do udziału w rozgrywkach ekstraklasy. Rada Nadzorcza i Zarząd Klubu SSA „Noteć” Inowrocław stanęli przed koniecznością podjęcia bardzo ważnych i zarazem trudnych decyzji. W dniu 24 października 2004r. postanowiono, że ze względu na złamanie punktu kontraktu o nieusprawiedliwionym nie stawieniu się na mecz w dniu 23 października 2004 roku, z tym dniem, rozwiązane zostały kontrakty z winy zawodników. 5. Uczestnictwo zespołu „Noteci” w Era Basket Lidze jest rezultatem wieloletniej pracy zawodników i działaczy sportowych naszego miasta od bardzo dawna. Jej wychowankowie grali w czołowych polskich klubach, a nawet w reprezentacji Polski. W ostatnim składzie mieliśmy trzech wychowanków naszego zespołu, a oparcie drużyny na graczach polskich miało gwarantować ich promocję. Ich decyzja jest niezrozumiała i krzywdząca wobec inowrocławskich kibiców i klubu. 6. Z wielkim trudem zdobywaliśmy potrzebne środki do prowadzenia działalności sportowej za co jesteśmy wdzięczni dotychczasowym naszym sponsorom. Ograniczyliśmy wszystkie nasze wydatki. Liczyliśmy na zrozumienie także i zawodników. Niestety, mimo wielu wysiłków i próśb nie udało nam się znaleźć pełnego zrozumienia. 7. Pragniemy przeprosić i zapewnić wszystkich naszych sympatyków i kibiców, iż mimo tak dużych trudności postaramy się wykorzystać wszystkie możliwości by kontynuować działalność sportową na tym poziomie biorąc pod uwagę wieloletnie tradycje i popularność tej dyscypliny w Inowrocławiu. w imieniu Rady Nadzorczej: w imieniu Zarządu: Prezes Zarządu SSA „NOTEĆ” InowrocławCezary Rydlichowski Przewodniczący Rady Nadzorczej Marcin Wnuk Po odczytaniu oświadczenia odbyła się konferencja prasowa. Poniżej przedstawiamy relację z I konferencji prasowej z władzami klubu Na konferencji prasowej Marcin Wnuk zapewniał dziennikarzy, że klub cały czas wypłaca zawodnikom pieniądze. Są zaległości ale w miarę możliwości są one spłacane. Klub będzie chciał na drodze sądowej odzyskać od zwolnionych koszykarzy pieniądze, które ich zdaniem klub zainwestował w nich w czasie okresu przygotowawczego (m.in. turnieje, obozy przygotowawcze, zakwaterowanie). Wedle zarządu klub chce uregulować wszystkie zaległości jakie posiada w stosunku do zawodników. Dlatego też, klub na drodze sądowej chce odzyskać należne pieniądze od niedawnych sponsorów klubu, którzy nie wywiązali się z zawartych umów. Jak powiedział trener Noteci Piotr Baran od dnia dzisiejszego klub będzie poszukiwał nowych zawodników aby uzupełnić braki w składzie. W tej chwili jednak trener nie chciał podawać żadnych nazwisk. Klub stara się o przełożenie najbliższego meczu z Turowem aby móc skompletować nowy skład. Na razie nie wiadomo jeszcze czy uda się to spotkanie przełożyć. Na konferencji odczytano także oświadczenie Prezydenta Miasta Ryszarda Brejzy odczytane przez dyr. OSiR panią Wiesławę Pawłowską. Zawierało ono deklaracje, że hala widowiskowo-sportowa, w której rozgrywane są mecze od tego momentu udostępnia nieodpłatnie moduły reklamowe znajdujące się na hali na okres sezonu ligowego. Miasto także nie będzie pobierało opłat za mecze rozgrywane na hali. Od tej pory także hotel „Park” będzie stosował 30% upust dla sędziów tam nocujących. Prezydent ma nadzieję, że to wesprze klub i pomoże w jego trudnej sytuacji finansowej. Na pytanie czy zawodnicy zostali poinformowani o decyzji klubu, prezes odpowiedział, że zawodnicy mają taki punkt w kontrakcie, który mówi, że niestawiennictwo na mecz powoduje rozwiązanie kontraktu z winy gracza i muszą być świadomi konsekwencji. Sprawy finansowe Niestety na konferencji nie dowiedzieliśmy się o jakie kwoty chodzi. Powiedziano natomiast, że z każdym zawodnikiem który ma zadłużenie klub podjął postępowanie układowe co miało miejsce przed podpisaniem nowych umów. Klub poinformował, że w tym sezonie wywiązuje się z wypłat w miarę możliwości, a ostatnia spłata nastąpiła w sobotę w godzinach porannych. Sponsorzy Prezes poinformował, że z jego inicjatywy rozpoczęły się rozmowy z firmą Polomarket. Firma ta obecnie analizuje sytuację i jeśli wejdzie w jakiejkolwiek formie w sponsoring to dopiero od stycznia 2005 z nowym rokiem budżetowym na reklamę. Prezes zapewnił także, ze nie widzi problemu aby ktoś z zewnątrz dołączył do władz klubu i kontrolował przepływ finansów. Sobotnie wydarzenia odbiły się także echem wśród obecnych sponsorów klubu. Niektórzy z nich chcą renegocjacji kontraktów reklamowych oraz zabezpieczenia swoich interesów. Tak to przedstawiła jedna strona konfliktu. Tomasz Mrożek: Każdy z nas ma indywidualny kontrakt, na swoich warunkach i uzgodnieniach z klubem, które podpisał. Każdy z nas ma w tym momencie inną sytuację. Fakt jest taki, że nasze kontrakty, rzekomo rozwiązane z naszej winy już nie istniały z datą dużo wcześniejszą, gdyż nie zostały nam wypłacone należne pieniądze. Mogę tylko dodać, że ja w tym sezonie nie dostałem żadnych pieniędzy. Otrzymałem tylko zaległe kwoty z ubiegłych lat. W kontraktach mamy zapisane, że możemy rozwiązać kontrakt, jeżeli wypłata należności przedłuża się powyżej czternastu dni. Nasza gra oraz treningi w tym momencie były naszą czystą wolą. Mieliśmy obietnice od władz klubu, że pieniądze zostaną nam uregulowane. Terminy były przekładane z tygodnia na tydzień. Sytuacja taka zaczęła się już przed turniejem w Starogardzie, po raz drugi przed turniejem w Inowrocławiu. Zostaliśmy poproszeni abyśmy szanowali kibiców i zagrali. Postanowiliśmy zagrać jeszcze w pierwszym spotkaniu Era Basket Ligi. Jednak, gdy nie dostaliśmy zaległych pieniędzy przed meczem w Koszalinie postanowiliśmy nie pojechać na to spotkanie. Zostały nam tylko przedstawione weksle oraz umowy wekslowe, które miały nam zapewnić spłatę długu. W Inowrocławiu grałem 4 pełne sezony, niestety żaden nie został w pełni spłacony przez klub. Paweł Machynia: Przed meczem w Starogardzie przyjechał pan Wnuk, pan Prezes i wręcz nas proszono, abyśmy pojechali na spotkanie do Stargardu. Gdy po trzech razach przejechaliśmy się na tym, a pojechaliśmy tylko dlatego, że chcemy w koszykówkę grać, a nie tylko na niej zarabiać. Zostaliśmy wtedy słownie zapewnieni, że do meczu w Koszalinie wszystkie zaległości zostaną uregulowane. Powiedzieliśmy wtedy, że jeśli tak nie będzie to nie jedziemy. To nie miało zabrzmieć jak ostrzeżenie, tylko żeby byli tego świadomi. To miał być kolejny sygnał naszego niezadowolenia. Wszystko więc miało być wyjaśnione do piątku przed meczem z AZS. W dalszej formie domagałem się tylko kwot, które pozwoliły mi na życie, a później resztę zaległości. Jednak nie mogę nawet teraz normalnie funkcjonować. Nie mam mieszkania. Tułam się po hotelach, a klub powinien mi zapewnić miejsce gdzie mógłbym mieszkać. Co kilka dni zmieniam hotel bo proszą mnie opuszczenie lokalu ponieważ klub nie reguluje rachunków. Andrzej Karaś: Jak to jest w mojej sytuacji. Otóż została mi wypłacona część należności za miesiąc sierpień. Prowadziłem z Prezesem męskie rozmowy na ten temat. Po tych rozmowach dostałem dodatkowo część września. Chodzi tylko o kwoty, jakie otrzymałem. Jest to około pięćdziesięciu procent całej kwoty. Piotr Szczotka: Ja się ustosunkuje do czwartego punktu. Otóż w moim przypadku ja nie otrzymałem żadnych pieniędzy. Koledzy otrzymali jakieś kwoty od klubu, a ja jak już mówiłem nie otrzymałem nic. Tak więc w moim przypadku czwarty punkt jest w pełni niezgodny. Ja otrzymałem tylko wynagrodzenie za sierpień i to tylko część tego, co jest mi należne. To się odbywało nawet w autobusie. Jak przekazali dziennikarzom koszykarze podczas przygotowań do sezonu w klubie brakowało wszystkiego od używek po tzw. „tajpy” bez których ciężko funkcjonować zawodnikom. Zawodnicy już od dawna informowali klub, że mogą odmówić gry, klub był tego świadomy. Co przyniesie kolejny dzień? To jest bardzo ciekawe pytanie. Na dzień dzisiejszy trenuje 4-5 zawodników. Czy znajdą się nowi, którzy uwierzą, że będzie lepiej? Na dzień dzisiejszy dwie strony przedstawią odmienne wersje wydarzeń i wydaje się, że obie strony będą się wzajemnie skarżyć przed Sądem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze