Reklama

Noteć poległa w Zgorzelcu

Niestety 6 zawodników na drużynę Turowa Zgorzelec to zdecydowanie za mało. Inowrocławska Noteć poległa na wyjeździe różnicą 14 punktów.

Turów Zgorzelec – Noteć Inowrocław 87:73 (26:14, 21:22, 18:21, 22:16) Turów: Szawarski 18 (4), Łopatka 16 (1), Young 14, Bennett 13, Mollinarii 13 (3), , Zabłocki 8 (2), Czerwonka 3 (1), Mordzak 2 Noteć: Brown 29 (1), Mrożek 18 (6), Djurić 10, Szubarga 10 (2), Radović 2, Robak 0, Mimo kolejnego świetnego występu Browna i 6 trójkom Mrożka nie udało się wywieźć dwóch punktów z dalekiego Zgorzelca. Gości do zwycięstwa poprowadził nie kto inny tylko Yann Mollinarii oraz Wojciech Szwarski. ZOBACZ FOTOGALERIĘ Po meczu powiedzieli: za www.ebl.pl Piotr Baran, trener Noteci: Wiedzieliśmy, że jest to bardzo trudny „teren”. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że ten mecz będzie dla nas bardzo ciężki. Koncentracja po ostatniej porażce Turowa z Polpharmą była o wiele większa. Walczyliśmy, biliśmy się, jednak sześciu graczy na Turów to zdecydowanie za mało. Zespół Turowa jest za mocny, żeby przy sześciu zawodnikach i szpitalu w drużynie zagrozić mu w tym spotkaniu. Decydujące były dwie kwestie – przegrana deska, a w decydujących momentach, kiedy dochodziliśmy Turów to moi rozgrywający mieli problemy z przeciwstawieniem się Yannowi Mollinariemu. Mam tu na myśli Krzysia Szubargę, który jest młodym zawodnikiem i dopiero się rozwija. Jeszcze raz gratuluję zespołowi Turowa. Tomasz Mrożek, skrzydłowy Noteci: W momentach, kiedy dochodziliśmy zespół Turowa na kilka punktów automatycznie popełnialiśmy szereg błędów w obronie. Brak zastawienia spowodował, że zespół ze Zgorzelca ponawiał ataki, które co najgorsze były skuteczne. To nas wybiło z pewnego rytmu, gdzie w trzeciej kwarcie wszyliśmy z kilkudziesięciopunktowej straty do gospodarzy. W czwartej kwarcie zabrakło nam siły, a decydujące błędy w obronie spowodowały porażkę w tym spotkaniu. Mariusz Karol, trener Turowa: Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej połowie pozwoliliśmy zbyt łatwo grać Brandonowi Brownowi, który pod koszem robił praktycznie, co tylko chciał. Natomiast w drugiej połowie zatrzymaliśmy środkowego Noteci. Jednak rozrzucał się Tomasz Mrożek, co było wynikiem niezrealizowania tego, co powiedzieliśmy sobie w szatni. Defakto mecz cały czas był pod kontrolą, czasem przeciwnik zbliżał się, ale ta przewaga oscylowała cały czas w granicach 8-10 punktów. Wojciech Szawarski, skrzydłowy Turowa: Właściwie to mam takie samo zdanie jak trener. Wydaje mi się, że nie było jakiegoś takiego momentu zagrożenia, kiedy ten moglibyśmy przegrać. Spotkanie kontrolowaliśmy od początku, jednak były takie momenty, kiedy graliśmy nienajlepiej. Szczególnie w obronie nie było zrozumienia, słabo współpracowaliśmy. Przede wszystkim cieszy nas wygrana.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama