Nie było niespodzianki w Dominet Basket Lidze. Noteć została wysoko pokonana przez ekipe Carnych Słupsk różnicą 30 punktów.
Noteć Inowrocław - Czarni Słupsk 64:94 (20:16, 14:29, 16:21, 14:28) Noteć: Kuburović 21, Vitas 16, Raczyński 7, Żytko 7, Cirović 7, Szydłowski 3, Laskowski 3, Korólczyk 0, Borowicz 0, Majer 0. Czarni: Dunn 21, Kikerpill 20, Seweryn 10, Kudriawcew 9, Davis 9, Cywiński 8, Burneika 7, Flieger 6, Frasunkiewicz 4, Chelis 0. Graczom Noteci sił starczyło tylko na półtorej kwarty spotkania. Później już było jak zwykle. Dużo niecelnych rzutów i indywidualnej gry. Pod koniec spotkania kibice po raz kolejny wyrażali swoje niezadowolenie w kierunku zarządu klubu. Przy haśle " gdzie jest wasz honor" cała sala zaczęła bić brawo. Pojawienie się w składzie Vitasa, mimo dość dobrego debiutu wiosny niestety nie czyni... Po meczu powiedzieli: Siergiej Żełudok (trener Noteci): Ciężko jest się wypowiadać po takich meczach, ale muszę coś powiedzieć. Wypadliśmy bardzo dobrze w pierwszej kwarcie, bo na boisku istniał zespól, który chciał grać i chciał wygrać. Potem moi gracze zaczęli grać egoistycznie, czyli kto więcej zdobędzie punktów, kto więcej poda piłek. Natomiast zespół Czarnych zagrał swoje, jest zgrany i dlatego oni odnoszą sukcesy. Igor Griszczuk (trener Czarnych): Bardzo cieszymy się z następnego zwycięstwa na wyjeździe. To był najgorszy mecz, jaki zagraliśmy, gorszego jeszcze nie widziałem, co pokazał początek. Wyszliśmy skoncentrowani, ale niestety nie ustrzegliśmy się strat, a z tego wzięła się przewaga i musieliśmy odrabiać punkty. Później opanowaliśmy sytuację i mogłem zagrać pełnym składem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze