Mimo tego, że zespół Wisły Kraków przyjechał w 5, to koszykarze Noteci potrzebowali dogrywki aby wyjść z tego pojedynku zwycięsko.
Noteć – Wisła Kraków 105:103 (21:25, 28:17, 14:27, 27:21, dogr. 15:13) Noteć: Penland 39, Djurić 19, Robak 15, Świętoński 11, Szubarga 9, Radović 8, Kwiatkowski 4 Wisła: Lofton 37, Stokłosa 21, Dudzik 20, Olejniczak 16, Bielak 9 ZOBACZ FOTOGALERIĘ Wydawało się, że patrząc na ilość zawodników przyjezdnych będzie to łatwy mecz. Tak też chyba myśleli podopieczni Piotra Barana. Niestety to właśnie goście przez większość meczu nadawali ton grze. W grze Noteci mogły się tylko podobać wsady prezentowane przez Djuricia i Penlanda. Dopiero w dogrywce mecz jakby zaczął się na poważnie. Niestety cały czas ton grze nadawali wiślacy. Na 11 s. przed końcem na tablic były remis 103:103. Faulowany Robak wykorzystał dwa rzuty wolne, a Bielak nie zdołał wykonać celnego rzutu zza linii 6,25. Noteć odniosła zwycięstwo w kiepskim stylu, a wielu kibiców ponownie poczuła się zlekceważona przez zespół. Płacimy ciężkie pieniądze za bilety, a co oglądamy? – można było słyszeć głosy wśród niezadowolonych kibiców.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze