Reklama

Na zamążpójście jeszcze za wcześnie, ale...

...nie zaszkodzi dowiedzieć się co nas czeka w przyszłości - twierdzą przedszkolaki z "Dwudziestki". Andrzejki, to dzień wróżb odprawianych w wigilię świętego Andrzeja. Są one specjalną okazją do zorganizowania ostatnich zabaw przed rozpoczynającym się adwentem.

Skorzystały z tego również "Kujawskie dzieci", które w poniedziałek od samego rana poddały się magicznej atmosferze. Trzy-, cztero-, czy pięcioletnie dziewczynki nie są jeszcze tak zdesperowane w poszukiwaniu kandydata na męża, aby staropolskim zwyczajem wysiewać ziarna lnu i konopi i zagrabiać męskimi spodniami, w nadziei, że sprowadzi to do domu kandydata na męża , czy też pościć przez cały dzień i modlić się do świętego Andrzeja, by we śnie mógł ukazać się przyszły ukochany, albo hodować gałązki wiśni po to, by zakwitły w wigilię Bożego Narodzenia, co wróżyło rychłe pójście za mąż. Mając jednak świadomość magii tego dnia, przedszkolaki postanowiły dowiedzieć się co nieco o swojej przyszłości. Współcześnie Andrzejki przekształciły się w niezobowiązującą zabawę gromadzącą dzieci, młodzież, a nawet dorosłych obojga płci. I tak też potraktowały ten dzień "Kujawskie dzieci". W holu przedszkola już od 6.00 rano witała przychodzących wróżka(Agnieszka) - przedstawicielka świata magii, sowa (Ola) - symbol mądrości i jasnowidzenia i ukryty w skrzyni Dżin(Tomek), który jak się okazało umiał trafnie przepowiedzieć przyszłość każdego kto do niego zapukał. Koło fortuny z wróżbą przyszłych zawodów i magiczna kula, to nieodzowne atrybuty podnoszące wiarygodność wróżb. Dzieci wielką sympatią obdarzyły szczególnie sowę, ponieważ bardzo chętnie dzieliła się z nimi zgromadzonymi w przepastnej dziupli zapasami. Całe przedpołudnie przebiegło przedszkolakom pod hasłem wylewania wosku na zimną wodę przez ucho od klucza i wróżenia z kształtu zastygłej masy. Ustawiania od ściany do progu jeden za drugim butów, zgromadzonych dziewczynek: ta której but pierwszy dotarł do progu miała jako pierwsza wyjść za mąż. Dziewczynki przekłuwały z czystej strony kartkę z imionami chłopców, chłopcy natomiast przekłuwali kartkę z imionami dziewczyn - wybrane imiona wskazywały przyszłą żonę, czy męża. Dzieci losowały kubeczki z symbolicznymi przedmiotami, kartki z zawodami, dmuchały na łódeczki, itd. W kolejce do wróżki i Dżina ustawiali się wszyscy: dzieci, pracownicy przedszkola, rodzice. Trzeba korzystać, w taki magiczny dzień dobre wróżby na pewno się spełnią, a złe? - ...no cóż - zawsze można nie dać im wiary!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama