Na początku dzisiejszej sesji Rady Miejskiej doszło do wystąpienia radnych Janusza Radzikowskiego i Grzegorza Kaczmarka, którzy odnieśli się do radnego Jacka Olecha, który złożył do Prokuratury zawiadomienie o znieważeniu insygniów miasta.
Dokładnie chodzi o zdjęcie, które podczas przerwy w ostatniej sesji wykonał radnemu Kaczmarkowi radny Radzikowski. Przedstawiało on radnego Kaczmarka w łańcuchu Przewodniczącego RM i podpis Nowy Przewodniczący RM. Głos zabrał radny Janusz Radzikowski: Z tego miejsca chciałbym przeprosić wszystkich Państwa przede wszystkim za wyjątkiem radnego Jacka Olecha. Przepraszam również w szczególności radnego Grzegorza Kaczmarka, którego ta sprawa niesłusznie dotknęła. Z tego miejsca chciałbym także przeprosić wszystkich mieszkańców Inowrocławia za przypadkowe umieszczenie zdjęcia radnego Grzegorza Kaczmarka na moim profilu na portalu Facebook. Zrobienie zdjęcia Pana radnego miało tylko i wyłącznie charakter pamiątkowy i nie miało wywołać żadnej burzy medialnej. Jednak osoba Pana radnego Olecha, który na każdym kroku dopatruje się przestępstwa, pisze doniesienie do Prokuratury taka burzę wywołało. Przypuszczam, że wystąpienie Pana radnego nie miało na celu obrony w tym wypadku łańcucha czy też insygniów lecz tak jak w wielu innych przypadkach miało wywołać wielką burzę medialną. Pan Olech któremu jak domniemywam nie szczęści się w życiu a w wypadku polityki w szczególności, kiedy to Pana radnego prawie w każdej kadencji opuszczają koledzy natychmiast kiedy poznają prawdziwą jego twarz. W tym wypadku zadam pytanie Panu radnemu czy sam nie musiałby zadać sobie pytania czy nie jest czasami postacią z piosenki Grzegorza Markowskiego "Zło". Cytuję "Szło zło prze świat miało ludzką twarz, a ludzie się mylili". W Pańskim przypadku myślę, że tak właśnie jest. Uważam, że dobry radny to nie tylko ten, który szuka dziur i uwag ale ten który współpracuje i znajduje inne możliwości załatwienia problemu. Pan radny należy jednak do grupy osób, którego najważniejszym celem jest medialny rozgłos a w tym przypadku, a prawie zawsze kończy się niczym a przy okazji krzywdzi wielu ludzi. Liczę na to jednak, że Pan radny stanie w końcu po dobrej stronie mocy i będzie pracował a za swoje wystąpienie i ten szczególny przypadek wszystkich serdecznie przepraszam. Głos zabrał radny Grzegorz Kaczmarek: Nawiązując do sytuacji, która zaistniała podczas jednej z przerw, ogłoszonej w trakcie kwietniowej sesji naszej Rady, wyrażam zażenowanie postawą, jaką wykazał się Pan radny Jacek Olech. Wymieniony, inspirowany niskimi pobudkami, przekazał części inowrocławskich mediów, a następnie Prokuraturze, informację obliczoną na wywołanie skandalu, docelowo natomiast zdyskredytowanie mojej osoby, mojego ugrupowania, a nawet jego lidera, w oczach szerokiej opinii publicznej. Insygnia władzy stanowią symbol tylko wówczas kiedy owa władza sprawuje powierzoną jej misję społeczną. Łańcuch herbowy Przewodniczącego Rady Miejskiej nie był użyty przeze mnie w trakcie jakichkolwiek obrad. Mój gest nie nosił więc cech zniewagi symbolu. Różnego typu insygnia władzy bywają częstokroć ogólnodostępne. Tak się dzieje między innymi w Sejmie, gdzie przykładowo uczestnicy wycieczek „stukają” laską marszałkowską. Idąc tokiem myślenia Pana Radnego Jacka Olecha należałoby pozamykać wszystkich polskich pielgrzymów tegorocznej beatyfikacji Papieża Polaka, którzy na polskich flagach powypisywali różne hasła a czego protokół o flagach kategorycznie zabrania. Bezzasadne podnoszenie wymienionej sprawy do rangi znaczącego problemu, wzorem wielu poprzednich, daje nam pośrednio odpowiedź: - jakimi istotnymi dla miasta problemami zajmuje się Pan radny Olech, - dlaczego nigdy nie otrzymał mandatu społecznego na pełnienie funkcji Prezydenta Miasta, - dlaczego po każdych wyborach samorządowych niemal wszyscy członkowie każdego z jego ugrupowań gremialnie opuszczali ich szeregi. Cieszy fakt kiedy radny staje na straży prawa, nawet jeśli czyni to Pan Olech. Liczy się bowiem intencja. Istotnym jest jednak, aby czynił to zawsze konsekwentnie, relatywizując też względem własnej osoby. Tymczasem tak nie jest i wiemy o tym doskonale, i niejedną rysę można by znaleźć na tzw. kryształowym charakterze Pana Radnego Jacka Olecha. Na szczęście nie każdy radny przedkłada para sensacje nad problemy, oczekujące rozwiązania i nie każdy hołduje zasadzie „funkcjonować w mediach za wszelką cenę”. Czepianie się nie gwarantuje społecznego poklasku. Problemy należy dostrzegać przez pryzmat ludzi, zamiast odwrotnie. Pracujmy dla miasta. Taka nasza powinność. Zwykłego pieniactwa nie utożsamiajmy jednak z akcentowaną troską o dobro powszechne. Radny Jacek Olech: Ze zdumieniem biorę udział w posiedzeniu podczas, którego Pan Przewodniczący wbrew regulaminowi, wbrew statutowi, wbrew sobie dopuszcza do tego typu rzeczy. Myślę, że uczciwie byłoby gdyby mnie również wcześniej uprzedzono , że będzie taka możliwość. Wtedy też bym się odpowiednio przygotował aby móc zabrać głos. Radna Filomena Deskiewicz stwierdziła, ze zachowanie tych Panów było nie na miejscu, zachowali się jak dzieci. Zaapelowała także o nie wytykanie sobie nawzajem wad bo nie oto chodzi w pracy radnego. Zaapelowała także o nie robienie takich głupot po raz drugi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie radny fotografie. Niech pan opowie jak panu udaje się pogodzić tyle fuch. Bo to radny, pracownik gminy, szef firmy wiatrowej. I jak to się dzieje że pański gminny szef toleruje pańskie wizyty w godzinach pracy w wiaterkowej firmie, w urzędach i instytucjach i miejscach nie związanych z gminą a raczej z wiatrem. To jest bardziej interesujące niż głupkowate zdjęcia publikowane na świat.
Panie radny fotografie. Niech pan opowie jak panu udaje się pogodzić tyle fuch. Bo to radny, pracownik gminy, szef firmy wiatrowej. I jak to się dzieje że pański gminny szef toleruje pańskie wizyty w godzinach pracy w wiaterkowej firmie, w urzędach i instytucjach i miejscach nie związanych z gminą a raczej z wiatrem. To jest bardziej interesujące niż głupkowate zdjęcia publikowane na świat.