W związku z kolejną już negatywną informacją PJN dotyczącą biletów komunikacji miejskiej w Inowrocławiu, MPK sp. z o.o. informuje, iż bilety komunikacji miejskiej w Inowrocławiu są najtańsze w województwie Kujawsko-Pomorskim i jedne z najtańszych w Polsce.
Rozpatrując ceny biletów w przytoczonych przykładowo miastach tj. Gniezno, Konin, Poznań i Warszawa należy dokonać rzetelnej analizy cen w poszczególnych miastach: 1. Gniezno - w dniu 27.04.2011r. Rada Miasta Gniezna podjęła uchwałę o podwyżce cen biletów. Bilet jednorazowy normalny po zmianie będzie kosztował 2,50 zł. 2. Konin – bilet jednorazowy normalny kosztuje 2,20 zł tj. tyle samo ile kosztuje najdroższy bilet jednorazowy normalny w Inowrocławiu dla korzystających z biletu elektronicznego tzw. „elektroniczna portmonetka”. Ponadto droższe są bilety okresowe. Bilet imienny normalny miesięczny na wszystkie linie kosztuje 96 zł, zaś w Inowrocławiu 84 zł. 3. Poznań – bilet normalny do 15 min. lub do 10 przystanków kosztuje 2 zł, jednak nie jest to bilet podstawowy w strukturze sprzedaży. Za bilet powyżej 15 min. musimy zapłacić 3 zł, a powyżej 30 min. 4 zł. 4. Warszawa – tutaj sytuacja przedstawia się podobnie jak w Poznaniu. Bilet normalny do 20 min. kosztuje 2 zł, bilet powyżej 20 min. kosztuje 2,80 zł, zaś powyżej 40 min. kosztuje 4 zł. Od 1 września br. planowane są kolejne znaczące podwyżki, które są zaplanowane aż do 2014 roku. Tak więc komunikat PJN próbuje stworzyć wrażenie, iż w Inowrocławiu bilety są jedne z najdroższych w Polsce, a sytuacja jest wręcz odwrotna - informuje Prezes zarządu Mariusz Kuszel.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Kuszel. Jeśli chce pan dokonywać rzetelne analizy to proszę wziąć pod uwagę długości linii w innych miastach. Za te same pieniądze w Inowrocławiu jedzie się najwyżej 5 kilometrów a w innych miastach nawet 15 lub więcej. Zużycie paliwa i autobusu zależy od przejechanych kilometrów. Dochód firmy zależy natomiast nie tylko od ceny biletu ale najwięcej od ilości przewożonych pasażerów. Jeśli pasażerów przegania się nadmierną ceną biletu, rzadko jeżdżącymi autobusami, żle skonstruowaną siecią połączeń i rozkładem jazdy tak skonstruowanym żeby na przykład uciekać autobusem przed przyjazdem wielu pociągów na dworzec, to nie ma się co dziwić że firma padnie na pysk.
Panie Kuszel. Jeśli chce pan dokonywać rzetelne analizy to proszę wziąć pod uwagę długości linii w innych miastach. Za te same pieniądze w Inowrocławiu jedzie się najwyżej 5 kilometrów a w innych miastach nawet 15 lub więcej. Zużycie paliwa i autobusu zależy od przejechanych kilometrów. Dochód firmy zależy natomiast nie tylko od ceny biletu ale najwięcej od ilości przewożonych pasażerów. Jeśli pasażerów przegania się nadmierną ceną biletu, rzadko jeżdżącymi autobusami, żle skonstruowaną siecią połączeń i rozkładem jazdy tak skonstruowanym żeby na przykład uciekać autobusem przed przyjazdem wielu pociągów na dworzec, to nie ma się co dziwić że firma padnie na pysk.