W dniach od 12 do 19 stycznia w Inowrocławiu odbywał się zimowy obóz tenisowy, organizowany przez Akademię Tenisową Karoliny Woźniackiej, w którym uczestniczyło 15 dzieci z całej Polski, w tym połowa z województwa kujawsko-pomorskiego.
Bazą obozu było sanatorium „Przy Tężni”. Oprócz treningów tenisowych dzieci uczestniczyły w zajęciach z ogólnego rozwoju, zajęciach z dietetykiem oraz fizjoterapeutą. Korzystały również z basenu sanatorium „Przy Tężni”. Zajęcia praktyczne na kortach przy ul. Szymborskiej prowadzili profesjonalni trenerzy Sylwia Rynarzewska oraz Wiesław Berger. Zawodnicy trenowali na korcie 4 godziny w systemie 1 trener 4 zawodników. Uczestniczyli również w zajęciach ogólnorozwojowych oraz spotkaniach z dietetykiem i psychologiem sportowym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tylko kto by ten caly obiekt utrzymywal?.Czesto brakuje maczki na podsypanie kortow w solankach a stan budynku tez budzi wiele watpliwosci.Miasto ma klopot z utrzymaniem kortow a moze jeszcze doszla by hala.Mysle ze ten komentarz pisze ktos komu nie zalezy na rozwoju tenisa naszego inowroclawskiego i ktory pewnie powiazany jest z kierownictwem Akademi Karoliny Wozniackiej.Dalej nie rozwijam tego tematu bo zainteresowani tenisowo wiedza o co chodzi.
Przy sanatorium kolejowym miano ochotę zbudować halę sportową tenisową i to we wspólnym działaniu z światowej klasy tenisistką Karoliną Wożniacki. W tej hali mieli ćwiczyć tenisiści na wózkach, przewidywane było nawet ściągnięcie mistrzostw świata. Temat upadł a właściwie został storpedowany przez klan najważniejszych w mieście. Nie ich pomysł więc trzeba go rozwalić. A taka hala z łącznikiem nad ulicą dodała by uroku temu miejscu, dodatkowo zasłoniła by hałas od torów stacji kolejowej i przez organizowane imprezy poinformowała by Polskę że mamy Solanki, Tężnie i jesteśmy uzdrowiskiem. Oj jacy oni wielcy a naprawdę jacy malutcy. Szkoda tego miasta bez pomysłu i możliwości wykorzystania mądrych pomysłów proponowanych przez obcych z poza klanu.
Tylko kto by ten caly obiekt utrzymywal?.Czesto brakuje maczki na podsypanie kortow w solankach a stan budynku tez budzi wiele watpliwosci.Miasto ma klopot z utrzymaniem kortow a moze jeszcze doszla by hala.Mysle ze ten komentarz pisze ktos komu nie zalezy na rozwoju tenisa naszego inowroclawskiego i ktory pewnie powiazany jest z kierownictwem Akademi Karoliny Wozniackiej.Dalej nie rozwijam tego tematu bo zainteresowani tenisowo wiedza o co chodzi.
Przy sanatorium kolejowym miano ochotę zbudować halę sportową tenisową i to we wspólnym działaniu z światowej klasy tenisistką Karoliną Wożniacki. W tej hali mieli ćwiczyć tenisiści na wózkach, przewidywane było nawet ściągnięcie mistrzostw świata. Temat upadł a właściwie został storpedowany przez klan najważniejszych w mieście. Nie ich pomysł więc trzeba go rozwalić. A taka hala z łącznikiem nad ulicą dodała by uroku temu miejscu, dodatkowo zasłoniła by hałas od torów stacji kolejowej i przez organizowane imprezy poinformowała by Polskę że mamy Solanki, Tężnie i jesteśmy uzdrowiskiem. Oj jacy oni wielcy a naprawdę jacy malutcy. Szkoda tego miasta bez pomysłu i możliwości wykorzystania mądrych pomysłów proponowanych przez obcych z poza klanu.