Onko-dzień, a może Pierwszy Onko-dzień w Inowrocławiu przeszedł już do historii. Dla wielu osób była to niezwykła okazja do pogłębienia swojej wiedzy o chorobie, z którą zetknął się chyba każdy, bowiem trudno znaleźć osoby, które nie mają wśród znajomych, przyjaciół, rodziny osób, które chorują lub chorowały. O raku warto rozmawiać i to z kilku powodów.
PO PIERWSZE: RELACJE
Komunikacja w chorobie onkologicznej jest czymś, co najbardziej dotyka pacjentów w Polsce. Zaproszeni goście podkreślali problemy w komunikacji z lekarzami (Marzena Erm), nadmierną biurokrację (Agnieszka i Kinga z Fundacji „Chustka”) czy chęć bycia wysłuchanym w chorobie (Katarzyna Grochola). Każda z osób zaproszonych przedstawiła własną drogę na radzenie sobie nie tylko z chorobą, ale i emocjami. Ponadto uczestniczki chętnie dzieliły się swoją wiedzą również w kuluarach. Po raz drugi w Inowrocławiu pojawiła się Agnieszka Kaluga z bloga Zorkownia, a swój ponowny przyjazd do miasta zadeklarowała Katarzyna Grochola.
PO DRUGIE: WIEDZA
Organizatorki ze Stowarzyszenia „Nowa Para Butów” zadbały o wystawców, którzy udzielali informacji medycznych. Lekarze – onkolodzy, pielęgniarki onkologiczne, punkty badań – to wszystko stanowiło uzupełnienie oferty „Onko-dnia”.
PO TRZECIE: CZAS DLA SIEBIE
Podkreślano, że najważniejsze w chorobie to nie być samemu. Katarzyna Grochola dodała, że bardzo ważne są takie spotkania, by nie czuć się samym w chorobie, by mieć grupę wsparcia. Na to nie trzeba było długo czekać. Hania Leśniewska – inicjatorka wydarzenia, dołożyła starań, by do Inowrocławia zaprosić wspaniałych artystów – gości ze słynnej „Piwnicy pod Baranami”. Koncert uświetnili swoimi występami Agata Ślazyk, Beata Czarnecka, Kamila Klimczak i Mariusz Lubomski. Akompaniowali Michał Półtorak i Tomasz Kmiecik.
PO CZWARTE: PAMIĘĆ
Wszyscy uczestnicy tego wspaniałego wydarzenia i koncertu nie mieli wątpliwości, że nad teatrem miejskim unosił się dobry duch Julii Głowackiej. Ta młoda Inowrocławianka, która przegrała walkę z rakiem, zyskała wiernych przyjaciół, którzy nie tylko niosą pamięć o niej samej, ale też dają innym swój czas, dobrą energię i siłę do działania. Efektem tej ostatniej była udana zbiórka pluszowych misiów na oddziały onkologii dziecięcej.
Podsumowując można stwierdzić, że misja „Onko-dnia” została zrealizowana. Uczestnicy pozyskali wiedzę, dowiedzieli się jak dbać o relacje, mogli zrelaksować się przy wspaniałej muzyce, a także oddali hołd Julii Głowackiej. Na pewno warto edukować, choć jest trudno, bo ludzi trudno przekonać do aktywności. Takie inicjatywy pokazują, że warto zasiać ziarno, a wsparcie ze strony Prezydenta i samorządu, to dobry znak na rozwój takich inicjatyw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze