Reklama

Minimalna porażka Sportino ze Zniczem Pruszków

Po bardzo emocjonującym i trzymającym do ostatniej sekundy spotkaniu Polomarket Sportino uległ Zniczowi Pruszków różnicą dwóch punktów 71:73.

Polomarket Sportino Inowrocław - Znicz Basket Pruszków 71:73 (21:19, 10:23, 25:16, 15:15) Sportino: Han 17 (4), Strzelecki 12, Zabłocki 12 (4), Adamczewski 10 (3), Ustarbowski 8 (2), Kukiełka 8, Jankowiak 2, Wierzbicki 2, Cywiński 0, Rychłowski 0 Znicz: Szymański 17 (1), Bonarek 14 (1), Czubek 14 (2), Szumełda-Krzycki 8, Misiewicz 8 (1), Suliński 7, Czujkowski 5 (1), Matuszewski 0 Po dwóch wysokich ostatnich zwycięstwach koszykarze Polomarketu spotkali się we własnej hali ze Zniczem Basket Pruszków. Pierwsze punkty w tym meczu zdobyli gospodarze za sprawą dwóch celnych rzutów wolnych Kukiełki. Kolejne akcje gospodarzy nie przynosiły zdobyczy punktowej a goście skutecznie trafiali do kosza gospodarzy. Po trzech minutach było 2:7 a po czterech 2:11. W tym momencie trener Krutikow poprosił o przerwę. Po przerwie na parkiecie pojawił się Adamczewski, który chwilę później trafił z dystansu. W kolejnych akcjach Kukiełka oraz Strzelecki dołożyli po dwa punkty i przewaga gości zmalała do dwóch punktów. Przerwa podziałała mobilizująco na gospodarzy bowiem chwilę później wyszli na prowadzenie 13:11. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej kwarty było 16:14. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 21:19 jednak trzy faule miał Kukiełka a po dwa Han, Wierzbicki oraz Cywiński. Drugą kwartę od skuteczniej rozpoczęli goście, którzy pod rząd zdobyli siedem punktów nie tracąc żadnego. Po dwóch minutach gry tej kwarty było 21:26. Ponownie po słabszym okresie gry gospodarzy trener Krutikow poprosił o przerwę. Na parkiet powrócili Han oraz Kukiełka. Goście jednak cały czas utrzymywali kilkupunktową przewagę. Po sześciu minutach gry było 28:36. Po słabej drugiej kwarcie w wykonaniu gospodarzy na przerwę w lepszych nastrijach schodzili goście, którzy prowadzili 42:31. Kukiełka miał cztery faule. W trzeciej kwarcie pierwsi punkty zdobywają gospodarze. Niestety po upływie półtorej minuty gry Kukiełka fauluje po raz piąty i musiał opuści parkiet. Gospodarze odrobili jednak część strat i po dwóch minutach przegrywali tylko 38:42. W kolejnej minucie doprowadzili do wyrównania 42:42. Gospodarze zaczęli twardo bronić co przynosiło pożądany efekt. Gra stała się wyrównana i żadnej z drużyn nie udało się uzyskać większej przewagi. Na trzy minuty przed zakończeniem tej kwarty gospodarze prowadzili 53:50. Chwilę później na prowadzeniu byli już goście za sprawą dwóch celnych rzutów z dystansu. Po trzech kwartach gospodarze przegrywali 56:58. Ostatnia kwarta zapowiadała spore emocje. Po trzech minutach było 59:58. Trwała wymiana kosz za kosz a prowadzenie zmieniało się z każdą akcją. Na cztery minuty przed zakończenie spotkania gospodarze przegrywali trzema punktami (62:65). Han doskonale dogrywał piłki kolegom jednak byli oni nieskuteczni. Na dwie minuty przed końcem Adamczewski celnym rzutem z dystansu doprowadził do remisu (67:67). Niestety goście dwoma skutecznymi akcjami odskoczyli na cztery punkty. W odpowiedzi Zabłocki trafił z dystansu i na minutę przed końcem było 70:71. Wynik ten utrzymał się przez kolejne akcje i na niespełna jedenaście sekund przed końcem zawodnik gości wykonywał dwa rzuty wolne. Przewaga gości wzrosła do trzech punktów i ostatnią akcję rozgrywali gospodarze. Niestety gospodarzom nie udało się doprowadzić do dogrywki. Straty porażki zmniejszył jedynie Jonatan Han, który celnie trafił jeden rzut wolny. Ostatecznie gospodarze przegrali 71:73.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama