Reklama

Mieszkańcy chcą 1 Maja

48 mieszkańców Placu 1 Maja protestuje przeciwko zmianie adresu ich domów. Miesiąc temu inowrocławscy radni na wniosek społeczności I LO zmienili nazwę ulicy na 3 Maja.

Mieszkańcy uważają, że powinni być poinformowani przez inicjatora wywołania uchwały to jest Komisję Statutową i Nazewnictwa Rady Miejskiej Inowrocławia i być także stroną na posiedzeniu Rady Miejskiej Inowrocławia. - Dyrekcja oraz społeczność Kasprowicza w swoim wniosku piszą że żyjemy w demokratycznym kraju i dlatego chcą zmiany nazwy ulicy, my też żyjemy chyba w tym samym kraju demokratycznym i powinniśmy być poinformowani o takim wniosku, Liceum Kasprowicza nie jest samo na tej ulicy. Oprócz szkoły jest też 6 nieruchomości które są własnością prywatną – czytamy w proteście podpisanym przez reprezentującego .mieszkańców Michała Wąsowskiego. W uzasadnieniu protestu czytamy: Dla społeczności Kasprowicza zmiana nazwy ulicy to nic wielkiego dla mieszkańców to wiąże się z wielkim zamieszaniem. Będziemy musieli zmieniać dowody osobiste, prawa jazdy, dowody rejestracyjne samochodów, legitymacje szkolne dzieci, powiadamiać firmy ubezpieczeniowe, księgi wieczyste, ZUS, banki, energetykę gazownie, zmian pieczątek, itd. Robić zdjęcia do wyżej wymienionych dokumentów za własne pieniądze, i marnować swój czas na załatwianie tychże spraw. Poza tym uważamy, że ludzie pracy tez powinni mieć swoją ulicę w końcu każdy z nas pracuje i ma l Maja dzień wolny. Uważamy, że nazwa naszej ulicy Plac l Maja dobrze się kojarzy i wrosła w krajobraz naszego miasta, mieszkańcy Inowrocławia też tak uważają. My też żyjemy w niepodległej Polsce, w której dzień l Maja jest świętem państwowym, świętem ludzi pracy. Zwracamy się o pozytywne i rzetelne rozpatrzenie naszego protestu. W załączniku podpisy mieszkańców i właścicieli nieruchomości zamieszkałych na ul. Plac l-go Maja Inowrocław. Jeden z mieszkańców był zdziwiony, że liceum Kasprowicza znajduje się przy ul. Plac 1-go maja twierdząc, że główny budynek szkoły znajduje się przy ulicy Szkolnej. Krzysztof Boniek odpowiada protestującym, że nie ma obowiązku konsultowania zmiany z mieszkańcami. Część kosztów z tym związanych pokryje natomiast skarb państwa. Rada Miejska zajmie się sprawą protestu na najbliższej sesji pod koniec grudnia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama