Marcin Wroński postanowił ogłosić wszystkim, że jednak nie zdecydował sie kandydować w zbliżających się wyborach do Sejmu... woli Europarlament.
Poniżej treść listu, który nadesłał do naszej redakcji. Szanowni państwo! Za niespełna cztery tygodnie wybory. Będziemy wybierać nowy Sejm i Senat. Kandydować, czy nie kandydować? – To pytanie zadawałem sobie przez wiele dni. Decyzja nie była łatwa. Miałem różne propozycje startu. Jestem osobą bezpartyjną, więc teoretycznie mogłem znaleźć się na każdej z listy, lecz nie chciałem być na liście partii, która jest daleko od moich poglądów. Nie wycofuję się z polityki, ale w tych wyborach nie wystartuję. Zamierzam powalczyć za półtora roku o mandat posła do Parlamentu Europejskiego. Uważam, że jeszcze muszę trochę popracować, żeby przekonać do siebie jeszcze więcej mieszkańców naszego regionu. W moim 30 letnim życiu prowadziłem prywatną firmę, sprawdziłem się jako prezes agencji rządowej w Warszawie, obecnie mam szansę sprawdzić się jako menadżer w spółce akcyjnej. Wydaje mi się, że to będzie doświadczenie, z jakim można myśleć o prawdziwej polityce. Dziękuję za zainteresowanie moją osobą i proszę zrozumieć moją decyzję. Z poważaniem Marcin WrońskiChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze