Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Maciej Szota odpowiada na list Marcina Wrońskiego dotyczącego inowrocławskiego skate parku.
Bardzo źle, że polityka wkracza do skate parku. Nasz skate park ma już jedenaście lat, ale od tego czasu bardzo się zmienił. Sam pamiętam jak na pierwsze zawody organizowane przez Młodzieżową Radę Miejską Inowrocławia wypożyczaliśmy urządzenia z Torunia, bo mieliśmy ich za mało. Chciałbym, abyśmy mieli w Inowrocławiu betonowy skate park, jednak nie wszystko jest możliwe ze względów finansowych. Odkąd jestem radnym Rady Miejskiej młodzież ma niepisaną umowę z miastem, że co roku kupujemy nowe urządzenia, takie jakie wybiorą sami użytkownicy. Przez osiem lat swojej działalności w Radzie Miejskiej co roku składałem w imieniu młodzieży wnioski o zakupienie nowych urządzeń. Sama młodzież korzystająca z tego obiektu zdaje sobie sprawę i rozumie budżetowe ograniczenia – sam wielokrotnie z nimi na ten temat rozmawiałem. Ich ocena jest też jasna, na naszym skate parku już nawet za wiele urządzeń się nie zmieści. Zapewne niektóre, jedenastoletnie lub dziewięcioletnie urządzenia (których zdjęcia zrobił Pan Marcin Wroński) wyglądają na zużyte, ale na pewno na bieżąco są naprawiane i konserwowane – młodzież wie, że ma zgłaszać wszelkie usterki do Ośrodka Sportu i Rekreacji i z tego co wiem są od razu naprawiane. Do tego sami pracownicy OSiR na bieżąco monitorują obiekt. Zawsze można takie urządzenia usunąć, ale czy młodzież tego chce, skoro z nich korzysta – możliwe, że Pan Marcin Wroński wykonał dla nich tzw. „krecią robotę”, bo lepiej zostawić ładne urządzenia, a stare, ale sprawne dla dobrego wizerunku usunąć? Jeśli mówimy o ogrodzeniu, to sami użytkownicy go nie chcą – wielokrotnie osoby zarządzające obiektem myślały na ten temat, ale nie oni (chyba lepiej aby sami zainteresowani mówili czego potrzebują). Natomiast Pan Marcin Wroński myli nawierzchnię skate parku od jego wykonania. Nasz skate park składa się z atestowanych urządzeń umieszczonych na asfaltowej nawierzchni. Natomiast są obiekty, które są całe wykonane z betonu – urządzenia i nawierzchnia. Prezydent wielokrotnie w rozmowach nie wykluczał powstania w przyszłości takiego obiektu, ale musiałoby to być wsparte środkami zewnętrznymi w formie dotacji lub od sponsora. Sami użytkownicy chcą zmiany nawierzchni w przyszłym roku zamiast nowego urządzenia, ale nie na betonową, bo są zupełnie inne standardy na takich obiektach i to sama młodzież zasygnalizowała ten temat. Jako jeden z organizatorów koncertów TM Music Festival i dobry znajomy organizatorów koncertów hip-hopowych nie zgadzam się ze zdaniem, że w Inowrocławiu nie odbywają się dobre koncerty rockowe i hip-hopowe. Po udanych Dniach Inowrocławia z zespołem Hey, Dawidem Podsiadło i Poparzonymi Kawą, przed zbliżającymi się dwoma koncertami hip-hopowymi, po zeszłorocznym koncercie Luxtorpedy i co roku wybitnymi zespołami na festiwalu Ino-Rock myślę, że nie wypada wspominać tylko o Grzegorze Turnale. Chyba nawet największy malkontent nie może narzekać na brak obiektów sportowych w Inowrocławiu. Wszystko zawsze rozbija się o pieniądze i wszystko trzeba dobrze wyważyć. Przesyłam w załączeniu "moje" zdjęcie skate parku, tego samego co Pana Wrońskiego, ale innego... Maciej Szota, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej InowrocławiaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niesamowity chaos w wypowiedzi radnego Szoty. Może czas wrócić na lekcje j. polskiego !Radny nie potrafi zbudować poprawnie dłuższej pisemnej wypowiedzi!
Niesamowity chaos w wypowiedzi radnego Szoty. Może czas wrócić na lekcje j. polskiego !Radny nie potrafi zbudować poprawnie dłuższej pisemnej wypowiedzi!