- Nie sądzimy, żeby ratusz zrezygnował z wydawania tej gazetki, bo zbliżają się wybory parlamentarne i samorządowe i taka „tuba propagandowa” będzie znaczącym elementem w kampanii prezydenta i jego obozu - pisze inowrocławski LPR.
Jak dalej informuje prezes LPR w Inowrocławiu Marcin Wroński - Kilka dni temu otrzymaliśmy od Urzędu Miasta w Inowrocławiu darmową gazetkę „Nasze Miasto”. Prezydent Inowrocławia oświadczył na jej łamach, że koszt wydania to 108 tys. zł. Jak wiemy listonosze dostarczyli ją do naszych domów. Uznaliśmy, że wypowiedź ta nie jest precyzyjna i może nie uwzględniać kosztów kolportażu. Poczta nie świadczy takich usług bezpłatnie. Dlatego zwróciliśmy się do prezydenta z pytaniem, czy 108 tys. zł jest to koszt całkowity związany z wydaniem i kolportażem tej gazetki. LPR zaproponowało również, by wydawać ją na cieńszym papierze np. 60g/m2. Pozwoliłoby to w znacznym stopniu ograniczyć koszty. Jedna sztuka kosztowałby kilkanaście groszy, a nie jak obecnie 39 groszy. Na ww. papierze wydrukowali oni ostatnio Rację Polską dla rolników, co nie pogorszyło walorów estetycznych pisma. LPR ocenia pomysł wydania takiego informatora za pieniądze pochodzące z budżetu miasta bardzo sceptycznie. - Lepiej byłoby przeznaczyć te 108 tys. zł na dożywianie biednych dzieci w Inowrocławiu. Zakładając, że już za 3 zł dziecko może otrzymać ciepły posiłek, to kwota ta równa jest 36 000 posiłków dla dzieci - argumentuje Marcin Wroński.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze