Liga Polskich Rodzin Powiat – Miasto Inowrocław wystąpiła z prośbą do Pana Prezesa Agencji Rynku Rolnego Zbigniewa Izdebskiego o złagodzenie wymogów stawianych przez Agencje Rynku Rolnego jakie powinno spełniać ziarno odstawiane przez rolnika do skupu.
Wielu rolników nie może sprzedać zboża z dopłatą bo nie spełnia ono wygórowanych wymogów agencyjnych co jest skutkiem warunków meteorologicznych jakie były w tym roku, a agencja nie obniżyła kryteriów jakie powinno spełniać ziarno odstawiane przez rolnika do skupu. Obniżenia ww. wymogów, które stawia Agencja Rynku Rolnego domagał się Pan Poseł Piotr Krutul z Ligi Polskich Rodzin, członek Sejmowej Komisji Rolnictwa jednak bez pozytywnego odzewu ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z naszych informacji wynika, że dużym problemem dla rolników jest parametr dotyczący wielkości ziarniaka, co jest następstwem niekorzystnych warunków pogodowych jakie były w tym roku w Polsce. Nie możemy zapomnieć, że rolnictwo to gałąź gospodarki, która narażona jest na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia ryzyka spowodowanego warunkami atmosferycznymi. Skupem interwencyjnym w tym roku miało być objęte ok. 5 mln ton ziarna ( 4 mln ton pszenicy + 0,7 mln ton żyta + 0,3 mln ton na uzupełnienie rezerw państwowych ). Jednak niskie plony i zbyt wysokie kryteria stawiane dla ziarna przez ARR spowodowały, że skup będzie o wiele niższy niż zakładano przed żniwami. Istnieje realne zagrożenie, że rolnicy, którzy nie mogą sprzedać zboża, przeznaczą je do skarmiania trzody chlewnej. Spowoduje to w połączeniu z ciągłym legalnym i nielegalnym importem wieprzowiny do Polski, pojawienie się następnej „górki świńskiej” i blokad rolniczych. ARR nie obniżając zbyt wysokich warunków skupowych nie skupi założonej ilości ziarna i zakupi zboże z importu. Jak pokazują doświadczenia z lat poprzednich ziarno to jest niższej jakości niż to nie skupione od polskich rolników i np. zatrute nitrofenem jak rok temu. Polska wieś jest narażona w tym okresie na ogromne wydatki związane z przystosowaniem gospodarstw do wymogów stawianych przez Unię Europejską. Z ostatnich analiz opłacalności produkcji rolniczej, obejmującej koszy produkcji, średnie ceny skupu i ceny minimalne sprzedaży dla trzech wielkości gospodarstw 15 ha, 30 ha i 50 ha wynika, że w gospodarstwie 15-hektarowym, by zapewnić dochód parytetowy, czyli porównywalny z dochodem wynikającym ze średniego wynagrodzenia netto w 2003 roku, cena minimalna tony żyta powinna być o prawie 80% wyższa od obecnej. Dopiero w gospodarstwie 50 ha koszty produkcji i cena minimalna bilansują się, a średnie gospodarstwo w Polsce to ok. 8 ha. Część rolników w powiecie inowrocławskim będzie miała poważne problemy z wykonaniem podstawowych zabiegów uprawowych. W dniu 26.06.2003 roku w Luksemburgu ministrowie przyjęli reformę unijnej Wspólnej Polityki Rolnej (CAP). Ustalenia tej reformy ewidentnie godzą w interes polskiego rolnika, a co za tym idzie pogarszają jego pozycję na wspólnym rynku. Według badań w przyszłym roku spadnie znacznie cena żyta, co jest konsekwencją odejścia UE od mechanizmu skupu interwencyjnego na to zboże. Polska po 1 maja 2004 będzie największym producentem żyta w poszerzonej Unii Europejskiej. Nie ma najmniejszych szans, żeby polscy rolnicy dostali jakiekolwiek dopłaty w przyszłym roku, ponieważ nie będzie stworzony system IACS, nie wspominając o obiecanej dopłacie z polskiego budżetu o której już nikt nie chce rozmawiać. Chociaż 13 zł miesięcznie na hektar to śmieszna kwota. Wszystkie te ww. argumenty wraz z niskimi plonami spowodowanymi mrozami i suszą w tym roku stwarzają wielkie zagrożenie dla mieszkańców polskiej wsi. Wieś to nie tylko pojęcie urbanistyczne to także żywiciel narodu. Jeżeli Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i Agencja Rynku Rolnego nie podejmą jakiś działań ułatwiających zdobycie przez rolnika jakichkolwiek środków pieniężnych (może to być obniżenie wymogów dla ziarna w centralach skupowych stawianych przez ARR) to w przeciwnym razie za kilka lat może się okazać, że MRiRW zajmuje się 200 tys. gospodarstw, a nie 2 mln jak obecnie. Decyzja ARR o obniżeniu parametrów może pomóc rolnikom i zapobiec powstaniu „górki świńskiej” i blokad rolniczych na przełomie luty / marzec. Natomiast brak ww. decyzji będzie ciosem dla polskiego rolnictwa, utrudnieniem w ruchu drogowym spowodowane blokadami rolniczymi za ok. 6 miesięcy i stworzeniu bardzo dobrych warunków dla bardzo wąskiej grupy osób (importerów zbóż) kosztem polskiej wsi. LPR chce zachęcić także inne organizacje do walki w interesie rolników z powiatu inowrocławskiego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze