Wiemy już kto będzie gwiazdą tegorocznego Ino-Rock Festival. Będzie to zespół Lacrimosa! Istniejący od ćwierćwiecza zespół zachwyca muzyczną wyobraźnią, nutami, które potrafią oczarować wrażliwych miłośników niebagatelnych dźwięków. Teatralny rozmach, wyborne partie smyczków i jedyna w swoim rodzaju maniera wokalna Tilo.
Lacrimosa to też wolność tworzenia, niezależność od wielkich wytwórni i zrzeszona wokół zespołu prawdziwa społeczność. Organizatorzy imprezy, która odbędzie się 27 sierpnia w Teatrze Letnim odsłonili już niemal wszystkie karty. Na festiwalu zagrają również formacje Dungen, Agusa i Hipgnosis. Nie ujawniono jedynie wykonawcy, który wystąpi przed Lacrimosą. Warto dodać, że do końca czerwca bilety na koncert są w cenie 149 zł. Lacrimosa to zespół, który ukochał i wylansował w Polsce Tomek Beksiński. Już 7 października na ekrany wejdzie film o Nim o Jego rodzicach ("Ostatnia rodzina" z Dawidem Ogrodnikiem w roli Tomka), a na festiwalu w XXV-rocznicę istnienia zagra LACRIMOSA. "O dniu jęku, o dniu szlochu, kiedy z popielnego prochu, człowiek winny na sąd stanie" - Mozart, ten niegrzeczny Mozart, tak uwielbiany Mozart z filmu Formana wpłynął na młodego Tilo Wolffa. Urodzony we Frankfurcie nad Menem Wolff już od najmłodszych lat interesował się muzyką (brał lekcje gry na fortepianie, trąbce, oboju, skrzypcach i innych instrumentach), poezją i szeroko rozumianymi sztukami performatywnymi. Powołana w 1990 roku do życia Lacrimosa od ponad ćwierćwiecza zachwyca muzyczną wyobraźnią, nutami, które potrafią oczarować wrażliwych miłośników niebagatelnych dźwięków. Teatralny rozmach, wyborne partie smyczków i jedyna w swoim rodzaju maniera wokalna Tilo. Lacrimosa to też wolność tworzenia, niezależność od wielkich wytwórni i zrzeszona wokół zespołu prawdziwa społeczność. To prawdziwe, szczere muzyczne zjawisko - a nie produkt prosto z excelowych tabelek wytwórnianych "białych kołnierzyków". Znakiem rozpoznawczym Lacrimosy są również bardzo charakterystyczne, utrzymane w czarno-białej stylistyce okładki płyt projektu Stelia Diamantopoulosa. Pojawiająca się na okładkach postać arlekina to swoisty hołd złożony przez Wolffa Charlesowi Chaplinowi. "Clown, włóczęga to symbol, humorystyczna prezentacja muzyki. Stanowi jej część, jest w środku wszystkich tych uczuć, które ujawniają się w muzyce Lacrimosy."Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Już podaje http://www.lacrimosa.ch/cms/front_content.php?idcat=&idart=498&termin=464
Pytanko-dlaczego Lacrimosa wciąż nie podaje na swojej oficjalnej stronie informacji o tym koncercie? Czy to pewne?
Już podaje http://www.lacrimosa.ch/cms/front_content.php?idcat=&idart=498&termin=464
Pytanko-dlaczego Lacrimosa wciąż nie podaje na swojej oficjalnej stronie informacji o tym koncercie? Czy to pewne?